Małżeństwo Drukuj
 Drodzy Narzeczeni – przygotowanie do sakramentu małżeństwa oprócz modlitwy, wymaga spełnienia pewnych czynności, jedną z nich jest „Protokół rozmów kanoniczno-duszpasterskich z narzeczonymi przed zawarciem małżeństwa” – potocznie nazwany „zapowiedziami” spisanymi przez kapłana w kancelarii parafialnej.

 

Potrzebne dokumenty:

 

  • metryka chrztu do ślubu ze świeżą datą – jeżeli są z poza parafii, natomiast ochrzczeni w naszym kościele powinni wiedzieć, z której wioski byli niesieni do Chrztu św., /skróci to czas szukania aktu chrztu w naszych księgach/
  • indeks z religii, a nie świadectwo szkolne, ponieważ na świadectwie wierzący jest traktowany na równi z niewierzącym, stąd nie wiadomo, czy stopień dotyczy religii /człowieka praktykującego/, czy etyki /człowieka, praktycznego ateisty/.
  • dowód osobisty
  • „zaświadczenie…” z Urzędu Stanu Cywilnego - jeżeli sakrament małżeństwa ma mieć skutki wobec prawa cywilnego

W naszej kancelarii parafialnej tej czynności można dokonać w następujące dni:

 

  • poniedziałek, wtorek, piątek i sobotę w godzinach od 8 do 9 rano /należy przyjść zaraz po godzinie ósmej /czas spisania „zapowiedzi” około 30 minut/.
  • w czwartek w godzinach czasu letniego można przyjść na „zapowiedzi” , zaraz po godzinie 16-tej. Ma to związek z odprawianą Nowenną do Pana Jezusa Przemienionego i przyjmowaniem podziękowań i próśb przed Mszą św. odprawianą /o godz.18:00 – czas letni; o godz.17:00 – czas zimowy/ - wieczorna Msza św.
  • Można również umówić się telefonicznie z kapłanem na inny termin i godzinę: telefon – 033 879 30 67.

 

Na spisanie Protokołu - „zapowiedzi” najlepiej przyjść już po konferencjach przygotowujących do sakramentu małżeństwa. -  / większość pytań podczas zapowiedzi, omawianych jest na tych przygotowujących konferencjach/ i wtedy w jednym spotkaniu z obojga narzeczonymi może być spisany cały protokół i ustalona data i godzina ślubu w naszym kościele.

 

UWAGA:

Dokumenty kościelne jak metryka, zapowiedzi z innej parafii mają ważność 6 miesięcy od daty wystawienia. Stąd termin spisania zapowiedzi nie wcześniej jak miesięcy i nie później jak około 3 miesięcy, od daty ślubu.

 

Więcej informacji o sakramencie Małżeństwa

 

UWAGI  DOTYCZĄCE  STROJU   ŚLUBNEGO

Nowożeńcy w czasie celebracji sakramentu małżeństwa wyrażają szacunek wobec Boga swoim strojem.

Odpowiedni strój jest także znakiem poszanowania miejsca świętego, jakim jest świątynia.

Stąd serdeczna prośba o dobór właściwego ubioru:

1. Pan młody:  garnitur i biała koszula

2. Pani młoda: suknia ślubna o niewielkim dekolcie, zakrywająca ramiona, plecy, kolana.

Te prośby odnoszą się także do świadków.

 

Sakrament małżeństwa:


Po uroczystościach weselnych Tobiasz: rzeki do Sary: - „ Wstań, Siostro, módlmy się i błagajmy Pana naszego, aby okazał  miłosierdzie i ocalił nas.” Wstała i ona i zaczęli się modlić i błagać, aby dostąpić ocalenia.
I zaczęli tak mówić: „Bądź uwielbiony Boże ojców naszych,  i niech będzie uwielbione imię Twoje na wieki przez wszystkie pokolenia! Niech Cię uwielbiają niebiosa i wszystkie Twoje stworzenie, po wszystkie wieki.
Tyś stworzył Adama, i stworzyłeś dla niego pomocną ostoję — Ewę, jego żonę, i z obojga powstał rodzaj ludzki. I Ty rzekłeś: Nie jest dobrze być człowiekowi samemu, uczyńmy mu pomocnicę podobną do niego.
A teraz nie dla rozpusty biorę tę siostrę moją za żonę, ale dla związku prawego. Okaz mnie i jej miłosierdzie i pozwól razem dożyć starości. I  powiedzieli kolejno: Amen, amen.>> (Tb 8, 4b-8)


Tobiasz i Sara rozpoczęli życie małżeńskie od modlitwy. Powierzyli się Panu i zaufali Mu. Bóg sprzyja tym. którzy modlą się razem.
Jesteście narzeczonymi i planujecie wkrótce zawrzeć sakramentalny związek małżeński. Sakramentalny tzn. taki, w którym zapraszacie do współpracy samego Chrystusa wraz z Jego łaską, tak potrzebną do udoskonalenia Waszej miłości i jedności.


...Wszystko to, co ślubują sobie małżonkowie: <(miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz. że cię nie opuszczę aż do śmierci>),
możliwe jest tylko w wymiarach <<pięknej miłości>>, a pięknej miłości
można się nauczyć tylko przez modlitwę…
(Jan Paweł II - List do Rodzin 20).
Pragniemy, aby „Nowenna przed zawarciem sakramentu małżeństwa” z jednej strony przybliżyła znaczenie słów małżeńskiej przysięgi, a z drugiej pozwoliła głębiej przygotować się do zadań, jakie przed młodymi małżonkami staną u progu budowania wspólnoty rodzinnej, opartej o niezniszczalny fundament, jakim jest Bóg. /…/

 

Polecamy:

 

Dom Wydawniczy Rafael... 

 

Składam serdeczne podziękowanie Wydawnictwu RAFAEL oraz księdzu Ireneuszowi Okarmusowi, autorowi tej publikacji, za pozwolenie umieszczenia na naszej stronie poniższych tekstów pochodzących z książki: „Gdy już zdecydowaliście, że chcecie być razem”.

– ks. Proboszcz.

 

 

Jesteś przekonany, że kobieta, dla której

kupiłeś pierścionek zaręczynowy,

jest na pewno tą, z którą chcesz spędzić

cale życie, w zdrowiu i chorobie,

w dobrej i złej doli.

 

 

Jesteś już pewna, że ten mężczyzna,

którego kochasz i który ci się oświadczył,

jest na pewno tym, z którym chcesz dzielić całe swe życie, radości i smutki. Chcesz, aby on był ojcem dziecka, które urodzisz.

 

 

 

 

Jesteście zaręczeni, a data ślubu w kościele jest już zarezerwowana. Przed wami ostatnie tygodnie poprzedzające wyczekiwany dzień ślubu. Zdaję sobie sprawę, że najważniejsze decyzje

już podjęliście, a czeka jeszcze ty]e spraw związanych z ucztą weselną, zaproszeniami, gośćmi. Przecież jeszcze trzeba rozstrzygnąć ostatecznie kwestię sukni, garnituru, orkiestry i fotografa.

W ogromie spraw istnieje niebezpieczeństwo zepchnięcia na margines spraw duchowych. A przecież one powinny być nie mniej ważne, o ile nie najważniejsze dla narzeczonych w Łych ostatnich tygodniach poprzedzających ślub.

Jako kapłan z kilkunastoletnim duszpasterskim doświadczeniem chcę ci zaoferować coś, co być może pomoże tobie

-przepraszam, wam - lepiej przygotować się na ten wielki dzień. Obok cytatów z Pisma Świętego i Katechizmu Kościoła Katolickiego dotyczących małżeństwa znajdziesz tutaj teologiczną refleksję oraz kapłańską i przyjacielską radę.

 

Katechizm Kościoła Katolickiego o małżeństwie

 

/1660/ Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta stanowią między sobą wewnętrzną wspólnotę życia i miłości, powstało z woli Stwórcy, który wyposażył je we własne prawa. Z natury jest ono nastawione na dobro współmałżonków, a także na zrodzenie i wychowanie potomstwa. Małżeństwo ochrzczonych zostało podniesione przez Chrystusa Pana do godności sakramentu.

/1603/ Powołanie do małżeństwa jest wpisane w samą naturę mężczyzny i kobiety, którzy wyszli z ręki Stwórcy. Małżeństwo nie jest instytucją czysto ludzką, chociaż w ciągu wieków mogło ulegać licznym zmianom w różnych

7

kulturach, strukturach społecznych i postawach duchowych. Ta różnorodność nie powinna prowadzić do zapomnienia o jego wspólnych i trwałych cechach. Chociaż godność tej instytucji nie wszędzie ukazuje się z taką samą jasnością, to jednak we wszystkich kulturach istnieje pewne zrozumienie dla znaczenia związku małżeńskiego. „Szczęście osoby i społeczności ludzkiej oraz chrześcijańskiej wiąże się ściśle z pomyślną sytuacją wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej” (H Sobór

wawkański, konst. Caudium et spes, 47).

1604 Bóg, który stworzył człowieka z miłości, powołał go także do miłości, która jest podstawowym i wrodzonym powołaniem każdej istoty ludzkiej. Człowiek został bowiem stworzony na obraz

i podobieństwo Boga, który sam jest Miłością. Ponieważ Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, ich wzajemna miłość staje się obrazem absolutnej i niezniszczalnej miłości, jaką Bóg miłuje człowieka. Jest ona dobra, co więcej bardzo dobra, w oczach Stwórcy.

8

Miłość małżeńska, którą Bóg błogosławi,

jest przeznaczona do tego, by była płodna

i urzeczywistniała się we wspólnym

dziele zachowywania stworzenia: „Bóg im

błogosławił, mówiąc do nich: <<Bądźcie płodni

i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię

i uczynili ją sobie poddaną)> (Rdz 1,28)”.

/1661/ Sakrament małżeństwa jest znakiem związku Chrystusa i Kościoła. Udziela on małżonkom łaski miłowania się wzajemnie tą miłością, jaką Chrystus umiłował Kościół. Łaska sakramentu udoskonala zatem ludzką miłość małżonków, umacnia ich nierozerwalną jedność i uświęca ich na drodze do życia wiecznego.

/1662/ Małżeństwo opiera się na zgodzie obu stron, to znaczy na woli wzajemnego

i trwałego oddania się sobie w celu przeżywania przymierza wiernej i płodnej miłości.

/1663/ Skoro małżeństwo ustanawia małżonków w pewnym publicznym stanie życia w Kościele, powinno być zawierane publicznie, w ramach celebracji liturgicznej, wobec kapłana (lub upoważnionego świadka Kościoła) oraz świadków i zgromadzenia wiernych.

/1664/ Do istoty małżeństwa należy jedność, nierozerwalność i otwartość na płodność. Poligamia jest przeciwna jedności małżeństwa; rozwód rozłącza to, co Bóg złączył. Odrzucenie płodności pozbawia życie małżeńskie dziecka, które jest „najcenniejszym darem małżeństwa”.

/1665/ Dopóki żyje prawowity współmałżonek, zawarcie powtórnego związku przez rozwiedzionych sprzeciwia się zamysłowi i prawu Bożemu, jak tego nauczał Chrystus. Osoby rozwiedzione zawierające nowy związek nie są wyłączone z Kościoła, ale nie mogą przystępować do Komunii świętej. Powinny one prowadzić życie chrześcijańskie, zwłaszcza wychowując swoje dzieci w wierze.

/1666/ Chrześcijański dom rodzinny jest miejscem, gdzie dzieci otrzymują pierwsze głoszenie wiary. Dlatego dom rodzinny słusznie jest nazywany „Kościołem domowym”, wspólnotą laski i modlitwy, szkołą cnót ludzkich i miłości chrześcijańskiej.

 

Pismo Święte o małżeństwie

 

Ewangelia według św. Marka:

 

„Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Co wystawić na próbę, pytali Co, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich; <<Co wam nakazał Mojżesz?”> Oni rzekli; <<Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić>. Wówczas Jezus rzekł do nich: <<Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!>> W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: <<Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo>?” (10,2-12).

 

List św. Pawła do Efezjan:

 

„Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jaki Chrystus - Cłową Kościoła; On — Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom -. we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła. W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża!” (5,21-33).

 

Pierwszy list św. Pawła do Koryntian:

„Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. Zona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ałe żona. Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby — wskutek niewstrzemięźliwości waszej — nie kusił was szatan” (7,35).

 

 

„Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan:

Żona niech nie odchodzi od swego męża! Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala

żony” (7,10-11).

 

Refleksje o małżeństwie

 

Chcesz zbudować dom na skale?

 

Najczęstszym błędem młodości jest poczucie samowystarczalności w dążeniu do szczęścia. To każe człowiekowi odtrącać rady bliskich osób. Tak również dzieje się w odniesieniu do miłości.

„Sam wiem, co dla mnie jest najlepsze”. „Sam potrafię zadbać o swoje szczęście”. „Nie potrzebuję niczyjej rady”. To tylko niektóre głosy. Ja mimo to chcę wam coś ważnego przekazać, tym bardziej, że nie opieram się na mądrości swojej, lecz Bożej.

Spójrzcie na siebie. Jesteście młodzi, zakochani, szczęśliwi. Macie tyle planów i nadziei na przyszłość. Jesteście przekonani, że to właśnie wy będziecie tymi, którym się uda. To wszystko wydaje się takie piękne i proste. Ale trzeba uważać, gdyż można ulec złudzeniom, że samo uczucie wystarczy, aby być szczęśliwym małżeństwem.

Warto przypomnieć słowa Chrystusa zapisane w Ewangelii św. Mateusza:

„Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki” (7,24-27).

Don to wspólnota osób. Wy założycie dom w chwili, gdy przed Bogiem złożycie słowa przysięgi małżeńskiej. Ten duchowy dom potrzebuje, podobnie jak zwykły murowany dom, odpowiedniego fundamentu i materiału. Fundament jest niewidocznym elementem budowli i dlatego często niedocenianym i zapomnianym. Wystarczy sobie przypomnieć, ile razy przechodząc obok kościoła Mariackiego, patrząc na wysoką wieżę, pomyślałeś o tym, jak głębokie są fundamenty tej budowli. Zazwyczaj zatrzymujemy się na tym, co widoczne dla oka, a mniejszą uwagę zwracamy na to, czego nie widzimy, a co jest tak naprawdę najważniejsze. A przecież wiadomo, że gdyby nie było odpowiednich fundamentów, to najwspanialsza budowla może łatwo lec w gruzach.

Porównując to do życia małżeńskiego, można powiedzieć, że miłość uczuciowa, zmysłowa to jest to, co widoczne na zewnątrz. Gdy widzi się zakochanych przytulonych do siebie, patrzących z czułością, to od razu widać, że coś ich łączy. Jednak gdyby tylko to łączyło narzeczonych stających przed ołtarzem w dniu ślubu, to ich duchowy dom byłby jak budowla bez odpowiednich fundamentów, choć piękna, to jednak nietrwała, wytrzymująca przeciwności do pierwszej burzy. Jezus powiedział: „Każdego, kto słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale”.

Do ślubu pozostało wam kilka tygodni, może miesięcy. To jeszcze szansa, aby naprawić, jeśli zachodzi potrzeba, to, co jest źle budowane, bez fundamentu. Chrystus będzie dla was skałą, na której można bezpiecznie budować wasz duchowy dom. To na tym polega współpraca człowieka z Bogiem. Bóg daje fundament i projekt a człowiek materiał, czyli swoją miłość. Teraz już rozumiesz, że On nie chce was ograniczać, zubożyć, unieszczęśliwić, lecz wręcz przeciwnie. Tylko musi zaistnieć w twoim, w waszym życiu.

On chce być z wami

Chcesz, aby w dniu ślubu Bóg pobłogosławił wam i uświęcił waszą miłość. Masz do tego prawo, ponieważ Bóg traktuje cię jako swoje dziecko, a ty przecież mówisz do niego: „Ojcze”. Tyle że dziecięctwo Boże do czegoś zobowiązuje. Można to zrozumieć na prostym przykładzie.

Wyobraź sobie, że jesteś rodzicem mającym dorosłego syna lub córkę. Twoje dorosłe dziecko przed kilku laty obraziło ciebie i wyjechało, nie utrzymując z tobą kontaktu. Jedynie na święta dostawałeś kartkę z życzeniami i nic więcej. Jak hyś się czuł, gdyby twoje dorosłe dziecko przypomniało sobie o tobie dopiero na kilka dni przed ślubem, przysyłając ci zaproszenie bez żadnego przeproszenia i żalu z powodu wyrządzonej ci kiedyś przykrości. A gdybyś jeszcze był świadom, że czyni to z wyrachowania, a nie z czystej miłości, bo liczy na prezent. Przykro by ci było, prawda?

Może jesteś podobnym dzieckiem w stosunku do Boga, twego i naszego Ojca. Może kiedyś pokłóciłeś się z Nim i odszedłeś od Niego, a teraz Go zapraszasz na ślub. To dobrze, tylko że najpierw wypada uznać swoją winę wobec Niego i naprawić, co

zostało zepsute. Jak to zrobić? On na ciebie czeka w sakramencie pokuty. W dniu ślubu chce zaś dać ci najcenniejszy prezent — swoje błogosławieństwo, łaskę i siły na cale twoje małżeńskie życie. Tylko nie czekaj z pojednaniem na Ostatnią chwilę i jeszcze dziś uklęknij do modlitwy. To może być jak pierwszy telefon po latach milczenia. Jeszcze dziś postanów Go nie obrażać więcej i przyjmować każde Jego zaproszenie na niedzielne spotkanie na Mszy świętej.

 

Popatrz na siebie - spowiedź przedślubna

 

Osoby zawierające sakrament małżeństwa muszą być w stanie laski uświęcającej. To oczywiście zakłada przystąpienie do spowiedzi, najlepiej tego samego dnia co ślub albo dzień wcześniej. Na miesiąc przed ślubem powinniście przystąpić do spowiedzi generalnej, z całego życia. Zapytasz, po co to, przecież do tej pory przystępowałeś do spowiedzi i wyznawałeś na bieżąco swoje grzechy.

Widzisz, ślub to rozpoczęcie nowej drogi życia. Zatem jest to dobra okazja, aby dotychczasowe życie zamknąć i podsumować. Dobrze przeżyta spowiedź generalna pozwoli ci zobaczyć twoją przeszłość oraz odkryć słabości i wady. Jak przygotować się do spowiedzi generalnej, by była ona naprawdę wielkim i pożytecznym duchowym przeżyciem?

Kilka ważnych rad:

  • Dobra spowiedź to ta, która jest poprzedzona dobrym rachunkiem sumienia, dlatego trzeba koniecznie opierać się na wzorach rachunku sumienia dostosowanych do dorosłych. Nie wystarczy książeczka od Pierwszej Komunii Swiętej.
  • Trzeba podsumować, czy dotychczasowe spowiedzi były dobre i szczere. Świadome zatajenie jakiegoś grzechu ciężkiego powoduje, że spowiedź jest świętokradzka. Wtedy wszystkie kolejne spowiedzi, jeśli się nie przyznało do wcześniejszego zatajenia grzechu, są świętokradcze.
  • Należy grzechy ciężkie ująć syntetycznie i zastanowić się, czy nie było tak, że któryś z nich powtarza się na każdej spowiedzi. Może to oznaczać już jakąś utrwaloną skłonność do grzechu.
  • Trzeba podsumować dotychczasowe wysiłki w pracy nad sobą, ewentualne sukcesy i porażki.
  • Należy zwrócić uwagę i podsumować, jak wyglądało dotychczasowe życie duchowe: modlitwa, spowiedź, uczestnictwo w Mszach świętych niedzielnych.
  • Trzeba krytycznie i szczerze podsumować traktowanie przykazania „nie cudzołóż”, zwłaszcza w czasie narzeczeństwa.

 

Kto udziela ślubu?

 

Z pewnością niejeden raz słuchaliście opowiadań nowożeńców o ich ślubie.

I wtedy słyszeliście, jak mówili: „Ślubu udzielał nam ksiądz..”. Żartobliwie rzecz ujmując, ten ksiądz nie tylko nie udzielał, ale także nie mógł tego zrobić. Dlaczego? Ponieważ sakrament małżeństwa jest jedynym sakramentem, którego nie udziela kapłan. Jak to możliwe? Sakramentu małżeństwa udzielają sobie małżonkowie przez wypowiedzenie formuły przysięgi małżeńskiej, a kapłan jest jedynie urzędowym świadkiem reprezentującym Kościół. Inna sprawa, że kapłan jest nie do zastąpienia jeśli chodzi o odprawienie Mszy świętej, podczas której narzeczeni składają sobie przysięgę. To rozróżnienie nie jest tylko jakimś akademickim problemem i mało ważnym dylematem. Otóż uświadomienie sobie faktu, co sprawia słowo przysięgi, pozwala odczuć wagę wypowiadanych słów. To nie jest zatem jedynie obietnica, że się współmałżonka nie opuści, ale coś więcej; to jest słowo przywołujące niejako Pana Boga, który łączy nierozerwalnym węzłem dwoje ludzi. Tak stanie się i z wami.

 

Małżeńska konsekracja

 

Chwila, w której złożycie sobie przysięgę małżeńską, jest najważniejsza i najbardziej brzemienna w skutki. W tym momencie Bóg połączy was duchowo, tak samo jak wszystkich, którzy kiedykolwiek i gdziekolwiek zawierali ślub kościelny. Wtedy dzieje się coś tajemniczego i niezwykłego — narzeczeni już nie są dwoje, ale jedno. Związek ten jest tak bardzo trwały, że nie można go rozdzielić. I nie chodzi tutaj bynajmniej o jedność ciała, o związek czysto seksualny. Tu chodzi o coś więcej — o jedność ducha. Tej jedności nie jest w stanie nikt rozdzielić, nawet papież, czyli najwyższa władza w Kościele. Nawet gdy zaniknie miłość uczuciowa i fizyczna jedność i gdy ludzie rozejdą się w dwie strony, to jeśli ważnie zawarli małżeństwo, czyli stało się ono związkiem sakramentalnym, są duchową nierozerwalną jednością. Tak też będzie z wami. Czy wiesz, co się wtedy z wami stanie? Chcę ci to pokazać, porównując do najważniejszego momentu Mszy świętej, czyli konsekracji.

Jest taki moment Mszy świętej, gdy kapłan trzymając w rękach biały chleb wypowiada słowa: „Bierzcie I jedzcie, to jest Ciało moje, które za was będzie wydane”, „Bierzcie i pijcie, to jest bowiem kielich Krwi mojej, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów To czyńcie na moją pamiątkę”. Właśnie po wypowiedzeniu tych słów konsekracji, na mocy święceń kapłańskich, chleb staje się prawdziwą i rzeczywistą obecnością Chrystusa pod postacią chleba i wina. I to już jest nieodwołalne Nikt na świecie, żaden kapłan ani biskup, ani Ojciec Święty nie może odkonsekrować hostii, tak aby znowu stała się tylko zwykłym białym chlebem. Oczywiście, tylko dopóki trwa fizyczna postać Eucharystii, dopóty trwa obecność Pana Jezusa w tym konkretnym kawałku konsekrowanego chleba. Gdy zniknie fizyczna postać białego chleba, na przykład gdy przyjmiemy i spożyjemy komunię świętą, wtedy znika obecność Jezusa w tym konkretnym kawałku.

Teraz pomyśl. Podobnie jest; gdy przyjmowany jest sakrament małżeństwa. W chwili, gdy narzeczeni wypowiadają słowa przysięgi małżeńskiej, wówczas następuje ich konsekracja na męża i żonę. To znaczy, że już do końca życia będziesz przed Bogiem mężem tej kobiety, a ty żoną tego mężczyzny. Tak będzie aż do chwili, gdy któreś z was umrze. Wtedy znika fizyczna postać związku dwojga łudzi, czyli nie ma sakramentu małżeństwa. I podobnie jak w przypadku komunii świętej, tak samo i w waszej sytuacji nie ma siły, aby ten duchowy związek, który ważnie zawrzecie, kiedykolwiek „odkonsekrować” i powiedzieć, że już nie jesteście mężem i żoną i możecie sobie znaleźć innego życiowego partnera. Dlatego nie ma tak zwanych rozwodów kościelnych. Może być tylko orzeczenie, że dane małżeństwo nie zostało ważnie zawarte.

Zatem widzisz, jak wielką wagę będą mieć słowa składanej przysięgi.

 

Liturgia sakramentu małżeństwa - najważniejsze chwile

 

Zawarcie małżeństwa dokonuje się na Mszy świętej, co ma jeszcze bardziej podkreślać powiązanie tego sakramentu z Chrystusem.

Trzy pytania

Po Ewangelii i homilii (o ile będzie) wszyscy obecni w kościele wstaną, a wy zbliżycie się do ołtarza i staniecie przed kapłanem, który zwróci się do was, zadając trzy pytania decydujące o ważności sakramentu:

- Czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński?

- Czy chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i chorobie, w dobrej i złej doli, aż do końca życia?

- Czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy?

Na każde z tych pytań powinniście odpowiedzieć: „Chcemy”.

Zanim nastąpi istotny moment obrzędu sakramentalnego — przysięga małżeńska, liturgia przewiduje zwrócenie się z uroczystą modlitwą do Ducha Świętego z prośbą o umocnienie miłości tych, którzy za chwilę złożą przysięgę małżeńską, oraz uświęcenie ich związku.

 

Dłonie związane stułą

 

Tuż przed złożeniem przysięgi kapłan powie do was: „Skoro zamierzacie zawrzeć sakramentalny związek małżeński, podajcie sobie prawe dłonie i wobec Boga i Kościoła złóżcie słowa przysięgi małżeńskiej”. Już sam gest związanych stułą dłoni nowożeńców ma głęboką symbolikę. Podanie dłoni oznacza prawną umowę. Jest to również znak otwartości i dobrej woli, oddania się sobie i gotowości wspierania oraz wspólnego trwania Stuła jest znakiem władzy kapłańskiej, która w imieniu Boga łączy ten związek. Ręce związane stułą oznaczają, że przysięga dokonuje się w obecności urzędowego świadka Kościoła.

 

Przysięga

 

Nauczcie się na pamięć słów przysięgi małżeńskiej. To tylko kilka zdań. Przecież lepiej jest patrzeć sobie w oczy i zdecydowanym, co nie znaczy bez wzruszeń, głosem powiedzieć coś, od czego zależy cale życie:

Ja ... biorę ciebie ... za żonę (męża) i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący w Trójcy jedyny i wszyscy święci.

 

Po tych słowach kapłan powie do was: „Co, Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela.

Małżeństwo przez was zawarte ja powagą Kościoła katolickiego potwierdzam i błogosławię w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

 

Obrączki

 

Pierścionek zaręczynowy jest oznaką wierności dochowania obietnicy zawarcia małżeństwa. Obrączka ślubna też ma bogatą symbolikę. Swym kształtem przypomina okrąg, który nie ma początku ani końca oraz jest znakiem jedności i doskonałości. Dlatego obrączka ślubna oznacza waszą nadzieję, że osiągniecie jedność, która uczyni was doskonałymi. A jedność doskonała oznacza miłość wierną. Gdy nowożeńcy nakładają sobie wzajemnie obrączki na palec, mówią:

„Przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności. - W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

Od tej chwili obrączki będą ci przypominały dzień ślubu, twojego małżonka. Będą znakiem, że należycie do siebie. Obrączki ślubne pobłogosławione, co oznacza, że Boża

miłość jest z wami i jeśli tylko zechcecie, będzie wam pomagać dochować wierności

i miłości.

 

Świętymi bądźcie.

 

Małżeństwo to także droga do świętości.

Powszechnie uważa się, że świętość to obowiązek zarezerwowany tylko dla osób duchownych. Niektórzy nawet wzbraniają się przed tym słowem. Z pewnością

słyszałeś i takie stwierdzenia: „Przecież nie jestem świętym”, „Świętość to nie dla mnie”, „Nie bądź taki święty”, „Popatrzcie, święty się znalazł”. Świętość źle się kojarzy i dlatego nie jest mile widziana. Niektórym się wydaje, że świętość człowieka zakłada z góry umartwienie i smutek, nie mówiąc już o rezygnacji z radości bycia we dwoje. Nic bardziej błędnego. Świętość to wspaniałość i normalność. To wręcz wymarzona cecha życiowego partnera. Święty małżonek to ktoś, komu można ufać i być pewnym, że nie zdradzi i nie zawiedzie. Można być świętym i jednocześnie całkiem normalnym człowiekiem cieszącym się życiem. Przykładem może być św. Joanna Beretta Molla (1 922-1 962), która została ogłoszona świętą 16 maja 2004 roku. W swym życiu starała się kochać Boga, męża i dzieci i służyć swą pracą innym ludziom (była lekarką). Była radosną kobietą, lubiącą sport, taniec. Była szczęśliwą żoną i matką. Zmarła przy porodzie czwartego dziecka. Nie zgodziła się bowiem na leczenie, które mogłoby uratować jej życie, gdy była w ciąży, gdyż jako lekarka wiedziała, że to oznacza śmierć dla poczętego dziecka. Oddała swe życie, by ono mogło żyć. Była niezwykłą narzeczoną, Żoną, matką.

List narzeczonej

Chciałbym przytoczyć tutaj list Joanny Beretty Molu do Piotra napisany 9 kwietnia 1955 roku, w przeddzień zaręczyn:

Mój najdroższy Piotrze!

Jak Ci dziękować za ten przepiękny pierścionek zaręczynowy? Drogi Piotrze, aby Ci wyrazić moją wdzięczność, ofiaruję Ci me serce. Będę Cię kochała zawsze tak, jak teraz Cię kocham.

Myślę, że w przeddzień naszych zaręczyn ucieszy Cię, gdy powiem, iż jesteś dla mnie najdroższą osobą, ku której biegną moje myśli, uczucia i pragnienia, i nie mogę się już doczekać chwili, w której stanę się Twoja na zawsze.

Najdroższy Piotrze, Ty wiesz, że pragnę Cię widzieć szczęśliwym i wiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Powiedz, jaka powinnam być i co powinnam zrobić, aby Cię takim uczynić. Bardzo ufam Panu Jezusowi i jestem pewna, że On pomoże mi być narzeczoną godną Ciebie.

Lubię często rozmyślać nad fragmentem z Biblii odczytywanym podczas Mszy ku czci św. Anny: „Niewiastę dzielną, któż znajdzie?.. Serce małżonka jej ufa... Nie czyni mu źle, ale dobrze przez wszystkie dni jego życia” i tak dalej.

Piotrze, pragnę być dla Ciebie tą dzielną kobietą z Ewangelii! Tymczasem wydaje mi się, że jestem taka słaba. To znaczy, że potrzebuję Twojego wsparcia. Przy Tobie czuję się naprawdę bezpiecznie! Proszę Cię o przysługę. Od dzisiaj, Piotrze, jeśli zobaczysz, że robię coś, co nie jest dobre, powiedz mi o tym i popraw urnie. Rozumiesz to? Będę Ci za to zawsze wdzięczna.

Ściskam Cię z całych sil i życzę wesołych Świąt Wielkanocnych.

Twoja Joanna

Niezwykły list, prawda? Tak wygląda normalna świętość, której ci życzę, i miłość, która niech cię nie ominie.

Dla takiej miłości warto żyć

 

Hymn o miłości z Pierwszego listu św. Pawia do Koryntian:

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania

i znal wszystkie tajemnice,

i posiadał wszelką wiedzę,

i wszelką [możliwą] wiarę,

tak iżbym góry przenosił,

a miłości bym nie miął, byłbym niczym.

I gdybym rozdał na jałmużnę

całą majętność moją,

ciało wystawił na spalenie,

lecz miłości bym nie miał,

nic bym nie zyskał.

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.

Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;

nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego,

nie unosi się gniewem,

nie pamięta złego;

nie cieszy się z niesprawiedliwości

lecz współwesełi się z prawdą.

Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,

we wszystkim pokłada nadzieję,

wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje,

 [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,

albo jak dar języków, który zniknie,

lub jak wiedza, której zabraknie (13,1-13).

 

Modlitwa narzeczonej

 

Boże, Ty postawiłeś na mojej drodze tego mężczyznę, którego pokochałam.

Z nim wiążę swoje nadzieje na przyszłość. Proszę, otocz go teraz i w przyszłości swoją opieką, chroń od niebezpieczeństw Uczyń go prawym, mądrym, rozsadnym Spraw, by był szczęśliwy ze nmĄ. Spraw. bym umiała być wierna i kochająca małżonka i dobra matka. Daj mi siły do opanowania moich złych skłonności wynikających z charakteru

Spraw. bym nigdy słowem lub czynem go nie zasmucała, bym umiała łagodzić spory i niepokoje.

 

Modlitwa narzeczonego

 

Boże, Ty widzisz, jak bardzo kocham tę kobietę, z którą pragnę przeżyć całe życie w sakramentalnym związku. Chcę jej szczęścia. Nie dopuść, aby kiedykolwiek z mojego powodu płakała lub się smuciła. Daj mi siły, bym umiał zwyciężyć wszelkie pokusy do zdrady. Spraw, aby moja miłość do niej nigdy nie osłabła, lecz z każdym dniem była coraz silniejsza, bym w imię tej miłości pokonywał w sobie egoizm. Daj mi opanowanie słów, bym nigdy nimi nie zranił mojej narzeczonej, a za niedługo żony.

Uformuj moje serce tak, abym mógł być dla niej oparciem w trudnych chwilach, bym budził radość i nadzieję, gdy ich zabraknie, abym umiał pokonać życiowe trudności i przeciwności losu.