Pogrzeb Drukuj
 Potrzebne dokumenty:
  
  • Karta zgonu  (która pozostaje w kancelarii, ponieważ kancelaria zarządza cmentarzem - miejscem pochówku)
  • Akt zgonu (tylko do odpisu danych zmarłego - po odpisaniu danych, akt jest zwracany)
  • Numer mogiły, w której zmarły ma być pochowany (chyba, że to będzie nowa, kolejna mogiła)

 

Jeżeli bliski zmarł w szpitalu potrzebne jest potwierdzenie od kapelana szpitala o przyjęciu sakramentów: Spowiedzi, Komunii św., Namaszczenia Chorych

 

Ponieważ na naszym cmentarzu są grzebani zmarli z kilku parafii, proszę zgłosić do kancelarii godzinę pogrzebu na cmentarzu, ustaloną przez swojego ks. Proboszcza oraz ustalić miejsce pochówku.

 

REGULAMIN CMENTARZA PARAFIALNEGO W PASZKÓWCE

Cmentarz jest miejscem świętym

„Ciała zmarłych powinny być traktowane z szacunkiem i miłością wypływającą z wiary i nadziei zmartwychwstania. Grzebanie zmarłych jest uczynkiem miłosierdzia względem ciała”. (KKK 2300)

Cmentarz powierzamy szczególnej trosce osobom przebywającym na jego terenie i prosimy o stosowanie się do poniższego regulaminu.

   1. Cmentarz służy wszystkim mieszkańcom PASZKÓWKI i byłej parafii;

   2. Osoby przebywające na terenie cmentarza obowiązane są do zachowania ciszy, porządku i czystości;

   3. Zabrania się wstępu na teren cmentarza osobom nietrzeźwym, zabrania się palenia papierosów;

   4. Zabrania się wprowadzania na teren cmentarza zwierząt i jazdy pojazdami silnikowymi, z wyjątkiem wózków inwalidzkich;

   5. Pielęgnowanie grobów należy do osób opiekujących się grobami. Uschłe kwiaty, wieńce, wypalone znicze składamy do pojemników do tego przeznaczonych;

   6. Pogrzeby odbywają się wyłącznie w dni powszednie;

   7. Prawo do grobu (pochowania) uzyskuje się przez wniesienie opłat w kancelarii parafialnej. Opłaty za groby wznawia się po 20 latach;

   8. Prawo do grobu oznacza prawo do terenu o wymiarach: dł. 230 cm i szer. 130 cm;

   9. Wszelkie prace na terenie cmentarza (murowanie grobów, budowanie pomnika, ramki itp.) mogą być wykonywane po uregulowaniu spraw związanych z własnością grobu;

  10. Obowiązuje zakaz, samowolnego sadzenia drzew i krzewów oraz niszczenia istniejących.

 
 
 
 
Śmierć bliskiej osoby, pogrzeb, poczucie straty i osamotnienia to niekiedy przełom dla kogoś, kto nie przeżywał dotąd dylematów moralnych czy nie
stawiał pytań o sens życia. Tego typu doświadczenie stało się w życiu wielu ludzi początkiem bliskiej zażyłości z Bogiem, lecz również odnalezienia samego
siebie i sensu swojego istnienia. W kontekście śmierci, która nas poruszyła, warto postawić sobie pytanie oswoją śmierć i życie, które ją ma poprzedzić.
Pomocą we właściwym, katolickim przeżyciu tych trudnych chwil mogą być
zamieszczone /poniżej/  teksty i modlitwy.

 

 Składam serdeczne podziękowanie wydawnictwu RAFAEL oraz autorowi publikacji, ks. Romanowi Pindelowi za pozwolenie umieszczenia poniższych tekstów na naszej stronie – ks. Proboszcz.


Śmierć przyszła do naszego domu …

 

Niekiedy śmierć przychodziniezapowiedziana...

że nie zdążyliśmy nawet się pożegnać.

Niekiedy nas zupełnie zaskakuje...

gdy mieliśmy jeszcze tyle planów.

Niekiedy przychodzi zbyt szybko...

bo nie zdążyliśmy się nawet przeprosić.

Niekiedy przychodzi nie w porę...

Gdy chcieliśmy właśnie poważnie porozmawiać.

Niekiedy śmierć zapowiada swoje przyjście..,

gdy lekarz powie prawdę o stanie zdrowia.

Niekiedy można jej się spodziewać...

bo wiek lub postępujące osłabienie na to wskazuje.

Niekiedy śmierć jest wyczekiwana...

gdyż człowiek jest już zmęczony życiem.

 

Niekiedy przychodzi jak wyzwolenie..,

gdy kończy czas choroby i trudnego cierpienia.

Jednak zawsze, gdy śmierć przychodzi,

nic nie jest już tak jak dawniej.

Po kimś pozostało puste miejsce...

Kogoś bliskiego zaczyna brakować...

Ktoś nie odezwie się już do nas...

 

Śmierć pozwala nam zobaczyć wiele rzeczy inaczej. Nieraz dopiero po śmierci odczuwamy, jak bliski był ten, kto odszedł... Niekiedy dopiero śmierć pokazuje, jak był potrzebny...

Z nim mogło być nieraz trudno, ale bez niego okazuje się być jeszcze gorzej...

Jak żyć dalej, gdy umiera ktoś bliski? Na to pytanie chrześcijanin szuka odpowiedzi w Piśmie Świętym i nauczaniu Kościoła. Na początek przywołajmy żydowskiego mędrca z Księgi Syracha oraz wypowiedź z Katechizmu Kościoła Katolickiego:

„O, śmierci, jakże przykra jest pamięć o tobie dla człowieka żyjącego spokojnie wśród swoich bogactw; dla męża, który jest beztroski i ma we wszystkim powodzenie i który może jeszcze smakować przyjemności.

O, śmierci, dobry jest twój wyrok dla człowieka biednego i pozbawionego siły, dla starca zgrzybiałego, nękanego troskami o wszystko, dla zbuntowanego, i tego, co stracił cierpliwość.

Nie bój się wyroku śmierci, pamiętaj o tych, co przed tobą byli i będą po tobie.

Taki jest wyrok wydany przez Pana na wszelkie ciało: i po co odrzucać to, co się podoba Najwyższemu?” (Mądrość Syracha 4Lt4a).

„Tajemnica losu ludzkiego ujawnia się najbardziej w obliczu śmierci. W pewnym sensie śmierć cielesna jest naturalna, ale dzięki wierze wiemy, że jest ona <<zapłatą za grzech>> (Rz 6,23).

Dla tych, którzy umierają w łasce Chrystusa, jest ona uczestniczeniem w Śmierci Pana, by móc także uczestniczyć w Jego Zmartwychwstaniu (Katechizm Kościoła Katolickiego, t006).

 

W dniach odejścia kogoś nam bliskiego można modlić się według takiej modlitwy:

 

Najlepszy Ojcze, wierzę w to wszystko, co objawiłeś w słowie Bożymi co wyjaśniasz poprzez nauczanie Kościoła. W obliczu tej śmierci, która tak mnie porusza, chcę wierzyć w Twoje obietnice, które przekazał nam Jezus. Wyznaję, że życie ludzkie nie kończy się wraz ze śmiercią, ale przez nią przechodzimy do domu Ojca, gdzie jest mieszkań wiele. Gorąco Cię proszę, umocnij moją nadzieję, gdy przeżywam utratę bliskiej mi osoby.. Udziel mi łaski i odwagi w przeżywaniu trudnych dla mnie chwil. Daj mi to wszystko przeżyć jak najlepiej dla mnie i dla tej osoby, która odeszła. Prowadź mnie dalej przez życie, bym kiedyś mógł na zawsze spotkać Ciebie i tych, którzy są mi bliscy.

Amen.

 

Co możemy wiedzieć o śmierci?

 

Śmierć można porównać do sytuacji, gdy ktoś staje przed zamkniętymi drzwiami. Widzi tylko ich jedną stronę, choć przecież musi być i druga. Same drzwi muszą zaś prowadzić do innego pomieszczenia, którego jeszcze nie zna. Podobnie jest ze śmiercią. Póki żyjemy, możemy widzieć tylko jedną jej stronę. Patrzymy bowiem na czyjąś chorobę, cierpienie i umieranie. Sami przeżywamy wówczas smutek, bezradność, rozpacz. Co jest jednak po drugiej stronie śmierci? Co się dzieje dalej z człowiekiem, który przestał żyć?

Ludzie, którzy zostali odratowani w momencie, gdy umierali, opisują to w bardzo różny sposób, zależny od swoich  osobistych przeżyć, kultury, w której żyli, i religii, którą wyznawali.

Ale wszystkie te relacje - choć mogą nosić tytuł „życie po życiu” - pochodzą wciąż z tej strony, bo przecież tych ludzi można było przywrócić do życia, gdyż dało się ich reanimować, a ich ciało nie całkowicie umarło.

Biblia i Katechizm mówią o śmierci człowieka tyle, ile Bóg chciał nam objawić, a co może nam pomóc do zbawienia. Biblia, jak dobry i mądry obserwator życia, mówi o śmierci z wielkim realizmem i powagą. Śmierć po prostu należy do całości życia człowieka. Panem życia i śmierci jest Bóg, ale nie Bóg jest winien, że śmierć przychodzi do człowieka:

„Wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał”

(Księga Koheleta 12,7).

„W proch każesz powracać śmiertelnym, i mówisz: <<Synowie ludzcy, wracajcie!>>”

(Psalm 90,3).

„Śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących. Stworzył bowiem wszystko po to, aby było, i byty tego świata niosą zdrowie: nie ma w nich śmiercionośnego jadu ani władania Otchłani na tej ziemi” (Księga Mądrości 1,13-14).

„Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka — uczynił go obrazem swej własnej wieczności. Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła (Księga Mądrości 2,23-24).

„Śmierć jest konsekwencją grzechu. Urząd Nauczycielski Kościoła, który autentycznie interpretuje wypowiedzi Pisma świętego i Tradycji, naucza, że śmierć weszła na świat z powodu grzechu człowieka. Chociaż człowiek posiadał śmiertelną naturę, z woli Bożej miał nie umierać. Śmierć była więc przeciwna zamysłom Boga Stwórcy, a weszła na świat jako konsekwencja grzechu. <<Śmierć cielesna, od której człowiek byłby wolny, gdyby nie był zgrzeszył>>, jest <<ostatnim wrogiem> człowieka, który musi zostać zwyciężony”

(Katechizm Kościoła Katolickiego, 1008).

„Śmierć została przemieniona przez Chrystusa. Także Jezus, Syn Boży, przeszedł przez cierpienie śmierci, właściwej dla kondycji ludzkiej. Mimo swojej trwogi przed śmiercią, przyjął ją aktem całkowitego i dobrowolnego poddania się woli Ojca. Posłuszeństwo Jezusa przemieniło przekleństwo śmierci w błogosławieństwo” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1009).

Chrześcijanie wyrażają swoje przekonanie o tajemnicy śmierci w liturgii Kościoła:

„Życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie” (Mszał Rzymski, Prefacja o zmarłych).

 

W trudnym doświadczeniu śmierci bliskiej osoby można modlić się takimi słowami:

 

Boże, nie potrafię zrozumieć tajemnicy śmierci i trudno jest mi przyjąć śmierć bliskiej mi osoby... Milczę i proszę o łaskę przyjęcia Twojej woli. Proszę przede wszystkim o Twoje miłosierdzie dla tej osoby, na której mi zależy. Jej śmierć uświadomiła mi wiele, a przede wszystkim to, że dziś dla niej najważniejsze jest Twoje miłosierne przygarnięcie człowieka. Dlatego proszę o przygarnięcie tego zmarłego..., za którego proszę, a kiedyś także i mnie.

Amen.

 

Jaki sens ma ludzka śmierć?

 

Śmierć można porównać do chwil spędzonych w pociągu, który wjechał w tunel. Na zewnątrz ciemności, tylko w przedziale jest jasno dzięki oświetleniu elektrycznemu. Pasażerowie mogą przypominać sobie piękne widoki, jakie oglądali zanim wjechali w mrok tunelu. Jeżeli pociąg porusza się cały czas w tym samym kierunku, mają nadzieję, że tunel się skończy, a z okien będą mogli podziwiać nowe widoki. Człowiek w swoim życiu dwukrotnie przeżywa takie chwile, które przypominają przejazd przez tunel. Pierwszy raz, gdy się rodzi i po dziewięciu miesiącach zmienia środowisko swojego życia: z łona matki na świat ludzi żywych. Po raz drugi zapada się w ciemność śmierci, by zacząć inne życie, z tymi, którzy go w tej wędrówce poprzedzili. Na pewno czeka na niego inne życie, niepodobne do tego, które dotąd prowadził, jak niepodobne jest życie dziecka w łonie matki do tego, które rozpoczyna jako noworodek.

Biblia i nauczanie Kościoła ukazują śmierć jako konieczne przejście do nowego, lepszego życia, takiego, które już nie jest niczym zagrożone: ani chorobą, ani śmiercią, ani cierpieniem, ani żadnym innym nieszczęściem. To nowe życie, wieczne życie, nazywane po prostu życiem, jest ostatecznym celem człowieka i dopełnieniem sensu wszystkiego, co było wcześniej. Tak patrzą na to przede wszystkim ci, którzy wierzą i którzy dzięki Jezusowi już noszą w sobie życie wieczne.

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia” (Ewangelia św. Jana 5,24).

„Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (Ewangelia św. Jana 6,54).

‚„Dzięki Chrystusowi śmierć chrześcijańska i-na sens pozytywny. <<Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć — to zysk>> (TOp 1,21).

<<Nauka to zasługująca na wiarę: Jeżeliśmy bowiem z Nim współumarli, wespół z Nimi żyć będziemy>> (2Tm 2,lt).

 

Istotna nowość śmierci chrześcijańskiej polega na tym, że przez chrzest chrześcijanin już w sposób sakramentalny <<umarł z Chrystusem>>, by żyć nowym życiem. Jeżeli umieramy w łasce Chrystusa, przez śmierć fizyczną wypełnia się to <umieranie z Chrystusem>> i dopełnia w ten sposób nasze wszczepienie w Niego w Jego akcie odkupieńczym” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1010).

„Śmierć jest końcem ziemskiej pielgrzymki człowieka, czasu łaski i miłosierdzia, jaki

Bóg ofiaruje człowiekowi, by realizował swoje ziemskie życie według zamysłu Bożego i by decydował o swoim ostatecznym przeznaczeniu. Gdy zakończy się <<jeden jedyny bieg naszego ziemskiego żywota>>, nie wrócimy już do kolejnego życia ziemskiego. <<Postanowione ludziom raz umrzeć>> (l-thr 9,27).

Po śmierci nie ma <<reinkarnacji>>” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1013).

Święty Ignacy Antiocheński, świadomy, że jest wieziony na śmierć, tak pisał do chrześcijan w Rzymie:

„Wolę umrzeć w Chrystusie Jezusie, niż panować nad całą ziemią. Szukam Tego, który za nas umarł; pragnę Tego, który dla nas zmartwychwstał. I oto bliskie jest moje narodzenie... Pozwólcie chłonąć światło nieskalane. Gdy je osiągnę, będę pełnym człowiekiem”.

 

Odejście bliskiej osoby sprawia, że pytamy o jej los. Czy pozostanie tylko w pamięci? Czy pozostaną po niej jedynie jakieś rzeczy i dzieła?

Różne religie mają swoje mityczne opowieści o Hadesie, wiecznych łowach czy różne wyobrażenia raju. Są ludzie, którzy są przekonani o wędrówce dusz, jakimś kołowrocie ishiień i kolejnych wcieleniach. Inni zapewniają, iż mają kontakty ze zmarłymi, a nawet otrzymują od nich przekazy. Sztuka i literatura nieraz podejmuje temat losu zmarłych, by w ten sposób stworzyć przesłanie dla żywych. My chcielibyśmy mieć pewność co do losu naszych zmarłych.

Co dalej z tymi, których już nie ma z nami?

Odejście bliskiej osoby sprawia, że pytamy o jej los. Czy pozostanie tylko w pamięci? Czy pozostaną po niej jedynie jakieś rzeczy i dzieła?

Różne religie mają swoje mityczne opowieści o Hadesie, wiecznych łowach czy różne wyobrażenia raju. Są ludzie, którzy są przekonani o wędrówce dusz, jakimś kołowrocie istnień i kolejnych wcieleniach. Inni zapewniają, iż mają kontakty ze zmarłymi, a nawet otrzymują od nich przekazy. Sztuka i literatura nieraz podejmuje temat losu zmarłych, by w ten sposób stworzyć przesłanie dla żywych. My chcielibyśmy mieć pewność co do losu naszych zmarłych.

Pragniemy, by ich dalsze życie potoczyło się dobrze. Na co możemy liczyć? Czego możemy być pewni? Co nas może uspokoić? Co Bóg mówi w Piśmie Świętym i poprzez nauczanie Kościoła?

Pismo Święte podkreśla przede wszystkim ogrom miłości Boga wobec człowieka. Bóg wciąż musi go ratować, i to z różnych niebezpieczeństw i nieszczęść. Właśnie to pochylanie się nad słabością, grzechem, bezradnością i nieszczęściem ludzkim zdaje się być najważniejsze w trosce Boga o człowieka, a co my nazywamy miłosierdziem. To pozwala nam patrzeć z ufnością na los naszych zmarłych.

„Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Ewangelia św. Łukasza 19,10).

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (Ewangelia św. Jana 336-17).

„Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (Pierwszy List do Koryntian 2,9).

‚„Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy”

(Pierwszy List do Tymoteusza 2,3-4).

„Błogosławieni, którzy w Panu umierają — już teraz. Zaiste, mówi Duch, niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny” (Apokalipsa 14,t3).

 

„Powagą apostolską orzekamy, że według powszechnego rozporządzenia Bożego dusze wszystkich świętych... i innych wiernych zmarłych po przyjęciu chrztu świętego, jeśli w chwili śmierci nie miały nic do odpokutowania... albo jeśliby wówczas miały w sobie coś do oczyszczenia, lecz doznały oczyszczenia po śmierci... jeszcze przed odzyskaniem swoich ciał i przed Sądem Ostatecznym, od chwili Wniebowstąpienia Zbawiciela, naszego Pana Jezusa Chrystusa, były, są i będą w niebie, w Królestwie i w raju niebieskim z Chrystusem, dołączone do wspólnoty aniołów i świętych. Po męce i śmierci Pana Jezusa Chrystusa oglądały i oglądają Istotę Bożą widzeniem intuicyjnym, a także twarzą w twarz, bez pośrednictwa żadnego stworzenia” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1023).

 

„To doskonale życie z Trójcą Świętą, ta komunia życia i miłości z Nią, z Dziewicą Maryją, aniołami i wszystkimi świętymi, jest nazywane <<niebem)>. Niebo jest celem ostatecznym i spełnieniem najgłębszych dążeń człowieka, stanem najwyższego i ostatecznego szczęścia” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1024).

 

Chrześcijanin, który łączy własną śmierć ze śmiercią Jezusa, widzi śmierć jako przyjście do Niego i jako wejście do życia wiecznego. Gdy Kościół po raz ostami wypowiada nad umierającym chrześcijaninem słowa przebaczenia i rozgrzeszenia Chrystusa, gdy naznacza go po raz ostatni umacniającym namaszczeniem i w wiatyku daje mu Chrystusa jako pokarm na drogę, mówi do niego ze spokojną pewnością:

„Duszo chrześcijańska, zejdź z tego świata w imię Boga Ojca wszechmogącego, który cię stworzył; w imię Jezusa Chrystusa, Syna Boga żywego, który za ciebie cierpiał; w imię Ducha Świętego, który na ciebie zstąpił. Obyś dzisiaj spoczęła w pokoju i zamieszkała na świętym Syjonie z Najświętszą Boga Rodzicielką, Maryją Dziewicą, ze świętym Józefem i wszystkimi Aniołami i Świętymi Bożymi…. Polecam Cię wszechmogącemu Bogu i oddaję twojemu Stwórcy, abyś powrócił do Tego, który Cię ukształtował z mułu ziemi. Gdy opuścisz to życie, niech na twoje spotkanie wyjdzie Najświętsza Maryja Panna, Aniołowie i wszyscy Święci.. Obyś widział twarzą w twarz swojego Odkupiciela

(Katechizm Kościoła Katolickiego, 1020).

 

Jak przeżyć odejście bliskiej osoby?

 

Umierający człowiek przebywa trudną i wcześniej nieznaną sobie drogę. Dobrze, gdy czuje wsparcie swoich najbliższych. Gorzej, gdy śmierć zaskakuje go, bo był dotąd okłamywany. Dobrze, gdy żegna się z bliskimi, pogodzony z nimi, ze sobą samymi z Bogiem. Gorzej, gdy umiera zbuntowany, pełen gniewu, z lękiem. Odejście bliskiej osoby jest trudne również dla rodziny, zwłaszcza że umieranie stało się tematem tabu. Zwykle najbliżsi nie wiedzą, jak rozmawiać i jak wspierać tego, kto odchodzi. Często rodzina chciałaby, by wszystko „załatwił” lekarz, ksiądz, może psycholog.

Jednak śmierć ojca, matki, męża, żony czy dziecka musi być „przeżyta”.

A to dokonuje się w prawdziwym spotkaniu, przebaczeniu, wzajemnym przyjęciu życia i śmierci, jakie one były. Bywa, że dopiero po latach jakaś krzywda zostanie przebaczona, ból zapomniany, lęk uleczony, wyrzuty sumienia uspokojone... Drugi człowiek jest nam dany przez Boga na pewien czas jako dar, nieraz trudny. Po jego śmierci trzeba go Bogu oddać i powierzyć takim, jaki był. Dlatego niezmiernie ważne jest, aby bliscy w modlitwie podziękowali Bogu za tego, z kim razem żyli, modlili się, pomagali sobie, kochali się i spierali. Dobrze jest przypomnieć sobie i nazwać dobro, jakiego doznało się od bliskiej osoby, która zmarła... Konieczne jest naprawienie wszystkiego, co da się naprawić, w relacji do tego, kto od nas odszedł. Przede wszystkim trzeba przebaczyć to, co nosi się w sercu, a równocześnie zapomnieć i prosić o oczyszczenie pamięci z żalu za doznane zło i krzywdę. Konieczne jest także wypełnienie ważnych poleceń wypowiedzianych jeszcze przed śmiercią, by coś oddać, odwołać, wykonać. Niekiedy należy się domyślić, co można jeszcze naprawić w imieniu zmarłego.

 

Biblia radzi, by człowiek rozliczył się z Bogiem, ludźmi i z samym sobą jeszcze za życia. Kościół katolicki w oparciu o słowo Boże naucza o możliwości zadośćuczynienia za zło również po śmierci człowieka, który umarł w łasce uświęcającej. Stan czasowego oczyszczania zmarłego nazywamy „czyśćcem”, zaś pomoc ze strony żyjących może być udzielona w formie modlitwy, pokuty, Mszy świętych i odpustów ofiarowanych za zmarłych.

„Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz” (Ewangelia św. Mateusza 5,25-26).

 

 „Bóg nie przeznacza nikogo do piekła; dokonuje się to przez dobrowolne odwrócenie się od Boga (grzech śmiertelny) i trwanie w nim aż do końca życia. W liturgii eucharystycznej i w codziennych modlitwach swoich wiernych Kościół blaga o miłosierdzie Boga, który nie chce <(niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia (2 P 3,9)

 

<(Boże, przyjmij łaskawie tę ofiarę od nas, sług Twoich, i całego ludu Twego. Napełnij nasze życie swoim pokojem, zachowaj nas od wiecznego potępienia i dołącz do grona swoich wybranych>>”

(Katechizm Kościoła Katolickiego, 1037).

 

„Ci, którzy umierają w lasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1030).

„Co do pewnych win lekkich trzeba wierzyć, że jeszcze przed sądem istnieje ogień oczyszczający, według słów Tego, który jest prawdą. Powiedział On, że jeśli ktoś wypowie bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu, nie zostanie mu to odpuszczone ani w tym życiu, ani w przyszłym (Mt 12,32).

Można z tego wnioskować, że niektóre winy mogą być odpuszczone w tym życiu, a niektóre z nich w życiu przyszłym”

(Katechizm Kościoła Katolickiego, 1031).

 

Nauczanie to opiera się także na praktyce modlitwy za zmarłych, o której mówi już Pismo Święte: „Dlatego właśnie [Juda Machabeusz] sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu” (2 Mch 12,45). Kościół od początku czcił pamięć zmarłych i ofiarował im pomoce, a w szczególności ofiarę eucharystyczną, aby po oczyszczeniu mogli dojść do uszczęśliwiającej wizji Boga. Kościół zaleca również jałmużnę, odpusty i dzieła pokutne za zmarłych:

„Nieśmy im pomoc i pamiętajmy o nich. Jeśli synowie Hioba zostali oczyszczeni przez ofiarę ich ojca, dlaczego mielibyśmy wątpić, że nasze ofiary za zmarłych przynoszą im jakąś pociechę? Nie wahajmy się nieść pomocy tym, którzy odeszli, i ofiarujmy za nich nasze modlitwy”

(Katechizm Kościoła Katolickiego, 1032).

 

Co jeszcze można zrobić?

 

Gdy zmarły żył i umarł jako człowiek wierzący, gdy patrzyliśmy na jego spokojne i ufne oczekiwanie na śmierć, gdy odszedł pogodzony z Bogiem, z ludźmi i sobą samym, łatwiej przyjąć, że rozpoczął się dla niego inny etap życia, tym razem na zawsze z Bogiem.

Gdy jednak odszedł od nas ktoś, kto „wadził się” z Bogiem, był pokłócony z rodziną, kto z lękiem lub buntem przyjmował śmierć, kto dopiero w ostatnich chwilach dał się nakłonić

do przyjęcia sakramentów, trudniej o spokój u najbliższych.

Gdy odszedł ktoś walczący z Bogiem i Kościołem, bluźniący, przeklinający kapłanów, żywiący pogardę wobec tego, co święte, zwłaszcza gdy nawet przy śmierci nie okazywał pragnienia pojednania z Bogiem i ludźmi, rodzina przeżywa wielki niepokój o los zmarłego.

Dni pomiędzy śmiercią a pogrzebem są trudne do przeżycia dla całej rodziny. Trzeba bowiem wiele rzeczy załatwić i przygotować, a wszystko w atmosferze przygnębienia, smutku, żalu, rozdrażnienia i pośpiechu. Tymczasem te dni winny służyć przyjęciu śmierci bliskiego oraz naprawie tego wszystkiego, co jest możliwe. Dlatego przy przygotowaniach do pogrzebu nie można zapominać o powinności wobec zmarłego w sferze duchowej. Pierwszą rzeczą jest pojednanie rodziny z Bogiem przez sakrament pokuty jak najwcześniej, a nie dopiero na Mszy pogrzebowej. We właściwym przeżywaniu żałoby pomaga wspólna modlitwa za zmarłego w rodzinie, niezależnie od tego, czy w tym czasie ciało pozostaje w domu, czy gdzie indziej. Można odmawiać różaniec, modlić się Koronką do Miłosierdzia Bożego, wykorzystać modlitwy liturgiczne jutrznia lub nieszpory) lub polecać zmarłego w nabożeństwie słowa Bożego. Modlitwom towarzyszy zapalona świeca od chrztu zmarłego lub inna.

 

Nekrolog, który wywiesza się — zgodnie ze zwyczajem — przy kościele, cmentarzu, kaplicy pogrzebowej i domu zmarłego, powinien wyrażać wiarę rodziny lich nadzieję na zbawienie zmarłego. Niedobrze, gdy chrześcijanie piszą o „nieutulonym żalu”, a nic o nadziei na ponowne spotkanie, czy cmentarz nazywają „miejscem wiecznego spoczynku”, gdy faktycznie takim powinno „być na zawsze z Bogiem”. Dlatego warto wybrać odpowiednią formę i treść nekrologu.

 

Można polecić wydrukowanie odpowiednich obrazków o treści religijnej, które mogą zawierać zdjęcie zmarłego, najważniejsze daty z jego życia oraz modlitwę za niego. Takie obrazki można przesłać do rodziny i rozdać uczestnikom pogrzebu. Będzie to dobra zachęta do modlitwy za zmarłego.

W różnych regionach Polski rozpowszechnił się zwyczaj zamawiania Mszy pogrzebowych przez członków rodziny, sąsiadów, przyjaciół, współpracowników. Są one wyrazem pamięci bardziej wartościowym niż wieniec czy kwiaty- Od dawna rozpowszechniony jest też zwyczaj odprawiania 30 Mszy w kolejne dni za zmarłą osobę (tzw. gregorianka). Bywa, że na życzenie zmarłego i rodziny uczestnicy pogrzebu zamiast wieńców i kwiatów składają ofiary na jakiś dobry i ściśle określony cel. W sytuacji budującego się kościoła w parafii można prosić o przekazanie pieniędzy na dalszą budowę. Bywa, że rodzina poruszona opieką wolontariuszy z hospicjum zwraca się do uczestników pogrzebu, by zamiast kwiatów złożyli ofiary, które pomogą innym nieuleczalnie chorym i potrzebującym tej formy opieki.

Pismo Święte i nauczanie Kościoła dają następujące wskazania na czas przed pogrzebem:

[Juda], uczyniwszy składkę pomiędzy ludźmi, posiał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda — była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu” (Druga Księga Machabejska 12,43-45).

„Uznając w pełni tę wspólnotę całego Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa, Kościół pielgrzymów od zarania religii chrześcijańskie) czcił z wielkim pietyzmem pamięć zmarłych, a <<ponieważ święta i zbawienna jest myśl modlić się za umarłych, aby byli od grzechów uwolnieni (2 Mch 12,46), także modły za nich ofiarowywał” (H Sobór Watykański, Konstytucja dogmatyczna o Kościele, 50).

 

„Nasza modlitwa za zmarłych nie tylko może im pomóc, lecz także sprawia, że staje się skuteczne ich wstawiennictwo za nami” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 958).

 

„Dni dzielące pogrzeb od śmierci najbliższa rodzina i przyjaciele zmarłego winni przeżywać w duchu modlitewnym. Wszyscy, jeśli zachodzi potrzeba, niech skorzystają z Sakramentu Pokuty, by w tych dniach biorąc udział we Mszach Świętych za zmarłego przyjmować Komunię Świętą. Niech w ważniejszych momentach zachodzących między śmiercią i pogrzebem dają wyraz nadziei życia wiecznego i niech modlą się za zmarłego. Wiara w życie wieczne i modlitwa niech towarzyszy czuwaniu w domu zmarłego, w czasie umieszczania ciała w trumnie, w czasie liturgii słowa w gronie krewnych i przyjaciół, w czasie Ofiary Eucharystycznej ostatniego pożegnania oraz przeniesienia

ciała do grobu” (Obrzędy pogrzebu).

 

Święty Grzegorz opowiada, że w jego klasztorze pewien zakonnik sprzeniewierzył się ślubowi ubóstwa przez zatrzymanie sobie trzech złotych monet. Cała wspólnota odsunęła się od niego, by mógł w samotności żałować za grzech popełniony przeciw ślubowi ubóstwa. Po śmierci tego zakonnika Grzegorz powiedział: „Idź, postaraj się, aby od dzisiaj przez trzydzieści dni składano za niego Ofiarę, żeby ani jednego dnia nie opuścić, w którym by zbawcza Hostia za niego złożona nie była „(…”. Ów zmarły brat pewnej nocy ukazał się w widzeniu i powiedział: „(...) teraz jest mi dobrze, bo dzisiaj zostałem przyjęty do wspólnoty (...)„. Bracia starannie policzyli dni, a właśnie był to dzień, w którym po raz trzydziesty Ofiara za zmarłego została złożona (św. Grzegorz Wielki, Dialogi IV, 55).

 

Modlitwy za zmarłego

 

W dniach poprzedzających pogrzeb, w rocznicę śmierci, ale także przy innej okazji można wykorzystywać poniższe formy modlitwy za zmarłych.

 

Różaniec

 

Za pobożne odmówienie różańca zyskuje się odpust cząstkowy, a gdy jest to w kościele, kaplicy, rodzinie czy we wspólnocie zakonnej — odpust zupełny. Zyskany odpust można ofiarować za zmarłych.

Cały różaniec można poprzedzić modlitwą, która ukierunkowuje intencje i uwagę uczestników:

Boże miłosierny, prosimy Cię, aby to rozważanie tajemnic różańcowych było

uwielbieniem Ciebie, w Trójcy Jedynego, uczczeniem Najświętszej Maryi, zawsze Dziewicy, i Twoich świętych. Niech to pobożne rozważanie wspomaga zmarłych w ich oczyszczeniu, a nam, pielgrzymom na tej ziemi, wyjedna potrzebne łaski. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Koronka do Miłosierdzia Bożego

 

„,Dziś sprowadź Mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaść miłosierdzia Mojego; niech strumienie krwi Mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze Mnie umiłowane, wypłacają się Mojej sprawiedliwości. W twojej mocy jest przynieść im ulgę. Bierz ze skarbca Mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj je za nie. 0, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich dług Mojej sprawiedliwości” (Dzienniczek św. Siostry Faustyny, Dzień ósmy nowenny przed Świętem Miłosierdzia Bożego).

 „Niepojętych łask pragnę udzielić duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu”

(Dzienniczek, 657).

 

Za pobożne odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego zyskuje się odpust cząstkowy. Można ją poprzedzić wprowadzeniem:

Jezu najmiłosierniejszy, przyzywamy Twojego miłosierdzia dla naszego zmarłego tu należy wymówić imię zmarlego...„ odmawiając Koronkę, z którą związałeś tyle łask.

 

Na początku:

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo...

Wierzę w Boga...

Jako kolejne pięć dziesiątków (na zwykłej cząstce różańca) odmawiamy:

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata   - (1 raz).

Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata  - (10 razy).

Na zakończenie:

Święty Boże, Święty Mocny, Święty

Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad

całym światem - (3 razy).

 

Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia :

O Krwi i Wodo, któraś wypłynęła

z Najświętszego Serca Jezusowego jako

zdrój miłosierdzia dla nas, ufamy Tobie.

 

Litania za zmarłych:

 

Ojcze z nieba, Boże — zmiłuj się nad nami

Synu, Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami

Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami

Święta Trójco, jedyny Boże - zmiłuj się nad nami

Święta Maryjo — módl się za nami

Bramo niebieska — módl się za nami

Królowo wniebowzięta — módl się za nami

Święty Michale — módl się za nami

Święty Janie Chrzcicielu — módl się za nami

39

Święty Józefie — módl się za nami

Święty Patronie zmarłego (święta Patronko zmarłej) — módl się za nami

Wszyscy święci i święte Boże — módl się za nami

Bądź mu (je), im) miłościw - wybaw go(ją, ich), Panie

Od zła wszelkiego — wybaw go(ją, ich), Panie

Od cierpień w czyśćcu — wybaw go(ją, ich), Panie

Przez Twoje wcielenie — wybaw go(ją, ich), Panie

Przez Twoje narodzenie — wybaw go(ją, ich), Panie

Przez Twój chrzest i post święty — wybaw go(ją, ich), Panie

Przez Twój krzyż i mękę — wybaw go(ją, ich), Panie

Przez Twoje zmartwychwstanie — wybaw go(ją, ich), Panie

Przez Twoje cudowne wniebowstąpienie — wybaw go(ją, ich), Panie

Przez zesłanie Ducha Świętego — wybaw go(ją, ich), Panie

Przez Twoje przyjście w chwale — wybaw go(ją, ich), Panie

Prosimy Cię, abyś nam odpuścił grzechy— wysłuchaj nas, Panie

Prosimy Cię, abyś nam dał pragnienie nieba – wysłuchaj nas, Panie

Prosimy Cię, abyś nas zachował od nagłej i niespodziewanej śmierci — wysłuchaj nas, Panie

40

Prosimy Cię, abyś uchronił nas, naszych krewnych i dobroczyńców

od wiekuistego potępienia –

Prosim.y Cię, abyś naszym dobroczyńcom dał wieczną nagrodę —

Prosimy Cię, abyś wprowadził do wiekuistej światłości naszych nauczycieli i wychowawców —

Prosimy Cię, abyś okazał miłosierdzie ofiarom wypadków, katastrof i wojen —

Prosimy Cię, abyś dał wszystkim wiernym zmarłym wieczny odpoczynek —

Prosimy Cię, abyś pozwolił im radować się w chwale zmartwychwstania —

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

 

P. Panie Jezu, daj wieczny odpoczynek zmarłym.

 

W. Za których wylałeś swoją Krew najdroższą.

 

Módlmy się. Boże, Ty sprawiłeś, że Twój Syn zwyciężył śmierć i wstąpił do nieba, t daj Twoim zmarłym sługom udział w Jego zwycięstwie nad śmiercią, * aby mogli na wieki oglądać Ciebie, swojego Stwórcę i Odkupiciela. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Nabożeństwo słowa Bożego

 

Dobry Jezu a nasz Panie, daj mu (jej) wieczne spoczywanie.

 

Pozdrowienie i modlitwa:

 

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

P. Pan z wami.

w. I z duchem twoim.

P. Zgromadziliśmy się razem, by słuchać słowa Bożego i modlić się za naszego zmarłego N. (naszą zmarłą N.).

W ten sposób pragniemy przyjąć Boże pouczenie i wspomóc naszego brata (naszą siostrę), który odszedł (która odeszła) z tego świata.

P. Módlmy się.

Boże, Ty sprawiłeś, że Twój Syn zwyciężył śmierć i wstąpił do nieba, t daj Twojemu zmarłemu słudze N. (Twojej zmarłej służebnicy N.) udział w Jego zwycięstwie nad śmiercią, * aby mógł (mogła) na wieki oglądać Ciebie, swojego Stwórcę i Odkupicieb. Przez Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

 

Lekcja (1Tes 4,13-14.17b-18)

Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan -

Nie chcemy, bracia, waszego trwania

w niewiedzy co do tych, którzy umierają,

abyście się nie smucili jak wszyscy ci,

którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem

wierzymy, że Jezus istotnie umarł

i zmartwychwstał, to również tych, którzy

umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz

z Nim. I w ten sposób zawsze będziemy

z Panem. Przeto wzajemnie się

pocieszajcie tymi słowami!

Oto słowo Boże

w. Bogu niech będą dzięki.

 

Ref: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza,

 

Boże, mój Boże, szukam Ciebie *

i pragnie Ciebie moja dusza.

Ciało moje tęskni za Tobą, *

jak zeschła ziemia łaknąca wody.

 

Ref..” Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

 

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *

by ujrzeć Twoją potęgę i chwałę.

Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *

więc sławić Cię będą moje wargi.

 

Ref: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

Będę Cię wielbił przez całe me życie *

i wzniosę ręce w imię Twoje.

Moja dusza syci się obficie, *

a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

 

Ref: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

 

Bo stałeś się dla mnie pomocą *

i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:

do Ciebie lgnie moja dusza, *

prawica Twoja mnie wspiera.

 

Rej: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

 

Śpiew przed Ewangelią (por. Flp 3,20)

 

Alleluja, alleluja, alleluja.

Nasza ojczyzna jest w niebie,

stamtąd wyczekujemy jako Zbawcy

naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Alleluja, alleluja, alleluja.

 

Ewangelia (J 11,21-27)

 

P.  Pan z wami.

W. I z duchem twoim.

P. Słowa Ewangelii według św. Jana.

 

Marta rzekła do Jezusa:„Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł.

Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”.

Rzekł do niej Jezus: -

 „Brat twój zmartwychwstanie”. Rzekła Marta do Niego: „Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”. Rzekł do niej Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” Odpowiedziała Mu: „Tak, Panie Ja mocno wierze, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”.

 

Oto słowo Pańskie.

 

W. Chwała Tobie, Chryste

 

Homilia, milczenie lub rozważanie poniższego tekstu:

 

„Ani Pismo Święte ani teologia nie rzucają dosyć światła, aby można sobie wyobrazić życie pozagrobowe. Chrześcijanin winien trzymać się mocno dwóch prawd istotnych. Z jednej strony winien on wierzyć w zasadniczą ciągłość, jaka istnieje dzięki mocy Ducha Świętego między życiem teraźniejszym w Chrystusie i życiem przyszłym — miłość jest bowiem prawem w Królestwie Bożym i właśnie nasza miłość tu na ziemi będzie miarą naszego uczestnictwa w chwale nieba.

Z drugiej strony chrześcijanin winien umieć rozróżnić zasadniczy rozdział istniejący między życiem teraźniejszym a przyszłym, w oparciu o fakt, iż porządek wiary ustąpi kiedyś pełni światłości: będziemy razem z Chrystusem i ujrzymy Boga>> (por. I J 3,2)

— przedziwna to obietnica i tajemnica, na których zasadza się w istocie nasza nadzieja. Jeśli nie może dotrzeć tam nasza wyobraźnia, to nasze serce lgnie tam samorzutnie i dogłębnie” (Kongregacja Nauki Wiary, List w sprawie niektórych zagadnień związanych z eschatologią).

 

Modlitwa wiernych:

 

P. Boże, Ty wzbudzasz w naszych sercach nadzieję życia wiecznego. Do Ciebie pragniemy zanosić z ufnością nasze błagania.

Udziel Twojemu słudze N. (Twojej służebnicy N.) chwały zmartwychwstania. Ciebie prosimy...

Do społeczności zbawionych wprowadź naszych zmarłych krewnych, przyjaciół i dobroczyńców. Ciebie prosimy...

Daj radość wieczną naszym nauczycielom i wychowawcom. Ciebie prosimy...

Obdarz wiecznym pokojem wszystkich, którzy oddali swoje życie w obronie Ojczyzny. Ciebie prosimy...

Do swej chwały przyjmij wszystkich, którzy pełnili za życia służbę w Kościele. Ciebie prosimy.

Daj udział w Twoim królestwie tym wszystkim, za których nikt się nie modli. Ciebie prosimy...

Okaż swoje miłosierdzie ofiarom wojen, katastrof, kataklizmów, zamachów i wypadków. Ciebie prosimy...

Daj wieczny pokój wszystkim zmarłym, a zwłaszcza tym, którzy dzisiaj odeszli z tego świata. Ciebie prosimy...

 

P. Zjednoczeni ze wszystkimi wiernymi, którzy nas poprzedzili do ojczyzny

niebieskiej, módlmy się wspólnie, jak nas nauczył nasz Pan, Jezus Chrystus.

W. Ojcze nasz...

P. Módlmy się. Miłosierny Ojcze, Boże wszelkiej pociechy, Twój Syn a nasz Pan i Zbawiciel przez Swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie otworzył nam bramy nieba. Wysłuchaj naszych modlitw, które zanosimy za naszych zmarłych braci i siostry i za nas żywych. Dopomóż nam wszystkim kiedyś stanąć przed Tobą, w domu Ojca, gdzie jest mieszkań wiele. Prosimy o to przez Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

 

Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy, wygnańcy, synowie Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole.

Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo.

 

W nabożeństwie słowa Bożego można wykorzystać także inne czytania:

Gdy trudno jest zrozumieć śmierć: Mdr 3,1-9; Łk 13,1-5.

Gdy zmarło dziecko: Mdr 4,7-15; Łk 7,11-17.

Gdy potrzebna jest szczególnie pociecha: Rz 5,5-11; Mt 9,18-26.

Gdy zmarły z oddaniem służył Bogu: Rz 14,7-12; Mt 14,1-12.

Życzliwa pamięć o zmarłym nie kończy się na pogrzebie i postawieniu pomnika.

Później wyraża się / pamięć o zmarłym/ w modlitwie, zwłaszcza w rocznicę śmierci, zamawianej Mszy świętej i w wypominkach za zmarłych oraz w nawiedzaniu i pielęgnowaniu grobu.

 

Aby dobrze przeżyć pogrzeb

 

Obrzędy pogrzebowe przyjmują różne formy, w zależności od kraju, religii, kultury czy miejscowych zwyczajów. Wyrażają one w sposób zewnętrzny przekonanie uczestników co do losu człowieka po śmierci. W obrzędzie pogrzebu chrześcijanie wyznają swoją wiarę w życie wieczne oraz w udział w tym życiu także ciała człowieka. Skoro ciało służyło zbawieniu człowieka, a nawet było świątynią Ducha Świętego, zasługuje na to, by było pochowane z szacunkiem w poświęconej ziemi. Równocześnie cale obrzędy służyć mają formacji właściwej wiary co do zbawienia i przyszłego zmartwychwstania. Temu sprzyja odpowiedni wystrój pomieszczenia, w którym znajduje się ciało zmarłego i gdzie rozpoczyna się ceremonia pogrzebowa.

Czymś właściwym na tym miejscu jest krzyż, świeca od chrztu lub paschalna, zapalone świece, woda święcona.

„Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu”

(Ewangelia św. Jana 19,38-42).

 

„<<Caro salutis est cardo>> — <<Ciało jest podstawą zbawienia>>. Wierzymy w Boga,

który jest Stwórcą ciała; wierzymy w Słowo, które stało się ciałem dla odkupienia ciała; wierzymy w ciała zmartwychwstanie, dopełnienie stworzenia i odkupienie ciała” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1015).

<<Wierzymy w prawdziwe zmartwychwstanie tego ciała, które teraz posiadamy>. Składa się jednak do grobu ciało zniszczalne, zmartwychwstanie ciało niezniszczalne, <(ciało duchowe>> (1 Kor 15,44)”

(Katechizm Kościoła Katolickiego, 1017).

„Kościół, który jak matka nosił sakramentalnie w swoim łonie chrześcijanina podczas jego ziemskiej pielgrzymki, towarzyszy mu na końcu jego drogi, by oddać go <<w ręce Ojca)). Ofiaruje on Ojcu, w Chrystusie, dziecko Jego łaski i w nadziei składa w ziemi zasiew ciała, które zmartwychwstanie w chwale. Ofiarowanie to dokonuje się w pełni w czasie celebracji Ofiary eucharystycznej. Błogosławieństwa, które ją poprzedzają i po niej następują, są sakramentaliami” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2683).

 

„Pogrzeb chrześcijański nie udziela zmarłemu ani sakramentu, ani sakramentaliów; zmarły znajduje się już poza porządkiem ekonomii sakramentalnej. Pogrzeb jest jednak obrzędem liturgicznym Kościoła. Posługa Kościoła powinna jasno wyrażać rzeczywistą łączność ze zmarłym, a także ożywiać uczestnictwo zgromadzonej wspólnoty w obrzędach i głosić jej życie wieczne” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1684).

 

Aby napis na grobie wyrażał wiarę chrześcijańską.

 

Na jednym z na nowszych cmentarzy w Zurychu zaledwie co dziesiąty grób zawiera takie treści lub znaki, które wskazują, że pochowany tam człowiek był wierzącym. W Polsce niemal wszystkie groby mają znaki wskazujące na przynależność religijną. Niekiedy jednak obok krzyża znajdują się treści, które trudno uznać za chrześcijańskie. Wyrażają one rozpacz, jakby nie było nadziei na powtórne spotkanie, innym razem sentymentalizm, gdzie indziej filozofię daleką od wiary.

Ważne jest, co znajdzie się na nagrobku. Dlatego warto wcześniej zastanowić się nad tym, jakie zdanie, powiedzenie czy cytat najlepiej może wyrażać wiarę i życie zmarłego.

Poniżej znajdują się przykładowe teksty, w większości wzięte z Pisma Świętego, które mogą znaleźć się na chrześcijańskim grobie:

„Przyjdź królestwo Twoje”. „Bądź wola Twoja”.

„Jezu, ufam Tobie”.

„Wierzę w życie wieczne”.

„,Ja jestem Zmartwychwstanie i Życie”

(Ewangelia św. Jana 11,25).

„Błogosławieni, którzy w Panu umierają”

(Apokalipsa 14,13).

„Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (Ewangelia św. Jana 11,26).

„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (Ewangelia św. Jana 11,25).

„Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (Ewangelia św. Jana 6,54).

„Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej

prawicy” (Psalm 16,11).

 „A sprawiedliwi żyją na wieki; zapłata ich w Panu i staranie o nich u Najwyższego”

(Księga Mądrości 5,15).

„Duch bojących się Pana żyć będzie, albowiem ich nadzieja jest w Tym, który ich zbawia” (Mądrość Syracha 34,13).

„W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który rai w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego” (Drugi-List do Tymoteusza 4,78).

 

Jak żyć dalej?

 

Śmierć bliskiej osoby, pogrzeb, poczucie straty i osamotnienia to niekiedy przełom dla kogoś, kto nie przeżywał dotąd dylematów moralnych czy nie stawiał pytań o sens życia. Tego typu doświadczenie stało się w życiu wielu ludzi początkiem bliskiej zażyłości z Bogiem, lecz również odnalezieniem samego siebie i sensu swojego istnienia. W kontekście śmierci, która nas poruszyła, warto postawić sobie pytanie o swoją śmierć i życie, które ją ma poprzedzić.

 

Pomocą mogą być poniższe teksty i modlitwy:

 

 „O Panie, mój kres pozwól mi poznać i jaka jest miara dni moich,

bym wiedział, jak jestem znikomy. Oto wymierzyłeś moje dni tylko na kilka piędzi,

i życie moje jak nicość przed Tobą. Doprawdy, życie wszystkich ludzi jest marnością.

Człowiek jak cień przemija, na próżno tyle się niepokoi, gromadzi, lecz nie wie, kto to zabierze. A teraz w czym mam pokładać nadzieję, o Panie?

W Tobie jest moja nadzieja” (Psalm 39,5-8).

 

„Śmierć jest kresem życia ziemskiego. Czas jest miarą naszego życia; w jego biegu zmieniamy się i starzejemy. Jak w przypadku wszystkich istot żyjących na ziemi, śmierć jawi się jako normalny koniec życia. Ten aspekt śmierci jest pewnym przynagleniem dla naszego życia; pamięć o naszej śmiertelności służy także jako przypomnienie, że mamy tylko ograniczony czas, by zrealizować nasze życie” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1007).

 

 „Kościół zachęca nas do przygotowania się na godzinę naszej śmierci, do proszenia Matki Bożej, by wstawiała się za nami <<w godzinę śmierci naszej>> oraz do powierzenia się świętemu Józefowi, patronowi dobrej śmierci” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1014).

 

„Tak powinieneś zachować się w każdym czynie i w każdej myśli, jak gdybyś dziś miał umrzeć. Jeśli miałbyś czyste sumienie, nie bałbyś się bardzo śmierci. Lepiej jest unikać grzechu, niż uciekać przed śmiercią. Jeśli dziś nie jesteś gotowy, czy będziesz gotowy jutro?” (O naśladowaniu Chrystusa, 123, 1).

 

„Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą, śmierć cielesną, której żaden człowiek żywy uniknąć nie może. Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych!

Błogosławieni ci, których śmierć zastanie w Twej najświętszej woli, ponieważ śmierć druga nie uczyni im zła”

(św. Franciszek, Pieśń stworzenia).

 

„Eschatologia strukturuje życie chrześcijanina” (o. Augustyn Jankowski 0513).

„Spieszmy się kochać ludzi, bo tak prędko odchodzą” (ks. Jan Twardowski).

„W dniu twych narodzin wszyscy byli weseli, tylko ty płakałeś.

Żyj tak, by w twej ostatniej godzinie płakali wszyscy inni.

Ty jeden — byś łzy nie miał w oku i śmierć spotykał spokojnie, kiedykolwiek przyjdzie” (Dag Harnmarskjóld).

 

Autor ks. Roman Pindel 

 

 

- ks. Proboszcz w Paszkówce w imieniu wszystkich, którym ta lektura przyniesie pomoc i ulgę w żałobie, serdecznie dziękuje ks. Prałatowi Romanowi za to, że zatroszczył się o tych, którzy są w bólu żałoby oraz pokazał jak praktycznie, w takiej sytuacji, można nieść pomoc duszom bliskich zmarłych – Bóg zapłać i Szczęść Boże.