W niedzielę  16 maja będziemy gościć w naszej wspólnocie parafialnej młodzież Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego z ks. Andrzejem Polichtem, który będzie głosił na Mszach św. Słowo Boże. Wolontariusze młodzieży salezjańskiej będą głosić świadectwa, zbierać ofiary do puszek, a w sklepiku misyjnym będzie można nabyć pamiątki religijne.

 

Kim są wolontariusze SWM?

Salezjański Wolontariat Misyjny – Młodzi Światu tworzą ludzie z pasją. Od 1997 roku pracujemy na rzecz krajów najbardziej potrzebujących naszego wsparcia. Naszym celem jest przywrócenie człowiekowi godności i zapewnienie każdemu takich narzędzi, dzięki którym będzie mógł wziąć odpowiedzialność za siebie, swoją rodzinę i społeczeństwo. Oprócz projektów pomocowych realizowanych na czterech kontynentach w 43 krajach, prowadzimy w Polsce rozbudowany program edukacji globalnej, poprzez który pokazujemy innym jak mądrze nieść wsparcie najbardziej potrzebującym.

Jesteśmy po to, żeby wspierać misje. Ofiarujemy nasz czas, wiedzę i umiejętności, aby służyć najbardziej potrzebującym w krajach Afryki, Ameryki Południowej, Europy Wschodniej lub Azji poprzez wolontariat w Polsce i za granicą. Najważniejsze w pracy wolontariusza misyjnego jest dzielenie się świadectwem chrześcijańskiego życia osoby świeckiej. Żyjąc wśród tych, do których jesteśmy posłani, wykonujemy konkretną pracę na rzecz innych i jesteśmy żywymi świadkami miłości Jezusa Chrystusa. Bo wolontariat misyjny to „Ewangelia w działaniu”, czyli przekazywanie ludziom orędzia Ewangelii poprzez działania odpowiadające na najpilniejsze potrzeby bliźnich.

Naszą misją jest głoszenie Ewangelii przez konkretną pomoc najuboższym ludziom na świecie.

źródło: Salezjański Wolontariat Misyjny

W poniedziałek 10 maja rozpoczęły się Dni Krzyżowe. Są to trzy dni błagalnej modlitwy o urodzaje, uświęcenie pracy ludzkiej, zachowanie od klęsk żywiołowych i za głodujących. Dni Krzyżowe są obchodzone w poniedziałek, wtorek i środę przed uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego.
W naszej parafii w tym roku nie będzie procesji od trzech krzyży przydrożnych, ale modliliśmy się już w poniedziałek o 17.30 pod krzyżem w Trzebolu, we wtorek spotkamy się na modlitwie przy krzyżu za cmentarzem, a w środę przy skrzyżowaniu na Pobiedrze i Roli. Nabożeństwo majowe będzie po powrocie o godz. 17.45, a następnie Msza święta wieczorna.

Obchód Dni Krzyżowych zapoczątkował w Galii ok. roku 470 biskup diecezji Vienne – Mamert, w związku z klęskami nieurodzaju, trzęsienia ziemi i wojny.

Nazwa Dni Krzyżowe wywodzi się stąd, że modlono się wówczas, idąc w procesji z głównego kościoła do innych kościołów, kaplic i krzyży przydrożnych. Od IX wieku śpiewano podczas procesji Litanię do Wszystkich Świętych. W średniowieczu w takich procesjach brali udział także królowie, magnaci, władze danego miasta, lud – wszyscy zazwyczaj w strojach pokutnych. W niektórych miejscowościach poświęcano popiół i posypywano nim uczestniczących w procesji.

źródło: materiały własne, niedziela.pl

Poniedziałek 10 maja:

Wtorek 11 maja:

Środa 12 maja:

W pierwszy piątek miesiąca, 7 maja, zapraszamy do wspólnej modlitwy, spowiedzi i komunii świętej.
Msze św. rano o godz. 7.00 oraz wieczorem o 18.00.  Spowiedź rano od godz. 6.30 i po południu od 17.00 do 18.00.

Wśród wielu różnych przejawów kultu Najświętszego Serca Jezusa formą najbardziej popularną jest Nowenna dziewięciu pierwszych piątków miesiąca. Ma ona swoje źródło w objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque (1647-1690). Chrystus prosił ją, by przyjmowała Go w Komunii Świętej najczęściej jak to tylko możliwe, szczególnie jednak w pierwszy piątek każdego miesiąca. Dla tych, którzy przystąpią do Komunii przez dziewięć pierwszych piątków, Pan Jezus przygotował specjalne łaski: W nadmiarze Mojego miłosierdzia wszystkim, którzy będą przystępować do Komunii św. przez dziewięć pierwszych piątków miesiąca, udzielę łaski ostatecznej skruchy, tak że nie umrą w Mojej niełasce i bez sakramentów św. i Moje serce w tej ostatniej godzinie będzie dla nich najpewniejszą ucieczką – powiedział do św. Małgorzaty.

„Tym, którzy temu Sercu cześć oddają, pozwoli obficie uczestniczyć w największych łaskach a na dom, gdzie obraz tego Serca szczególną czcią otaczany będzie, przebogate spłyną błogosławieństwa, to nabożeństwo jest bowiem jedną z ostatnich prób Jego miłości, by ludzi do siebie pociągnąć” – pisała św. Małgorzata Maria Alacoque. Zakonnica opisała wszystko w listach. Już po jej śmierci rozproszone informacje zebrano w słynne 12 obietnic.

Czcicielom Swego Serca Pan Jezus obiecał:

1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.

2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.

3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.

4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.

5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.

6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.

7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.

9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.

10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.

11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.

12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

 

źródło: materiały własne, Radio Niepokalanów

W pierwszy czwartek miesiąca (6 maja) zapraszamy na Adorację Najświętszego Sakramentu, która rozpocznie się po Mszy św. o godz. 18.00. Adoracja w ciszy potrwa do godz. 20.00. W tym czasie będzie możliwość przystąpienia do spowiedzi świętej.

Maj w Kościele Katolickim jest miesiącem szczególnie poświęconym Matce Bożej. Parafie i rodziny intensywniej modlą się w tych dniach za wstawiennictwem Maryi, w kościołach lub przed przydrożnymi kapliczkami, odmawiając Litanię Loretańską oraz śpiewając pieśni maryjne.  Nabożeństwa majowe są najbardziej popularną formą czci Matki Bożej w tym czasie. 
Zapraszamy do udziału i wspólnej modlitwy za rodziny, o ustanie epidemii, za dzieci przygotowujące się do I-ej komunii św. Nabożeństwo majowe w naszym kościele w tygodniu o godz. 17.30, a w sobotę i niedzielę o 16.30.

„Faktycznie to Ona jest najpiękniejszym kwiatem, jaki zakwitł ze stworzenia, „różą”, która ukazała się w pełni czasu, gdy Bóg, posyłając swego Syna, obdarzył świat nową wiosną. Jest też zarazem pokorną i dyskretną protagonistką pierwszych kroków chrześcijańskiej wspólnoty: Maryja jest jej duchowym sercem, albowiem sama Jej obecność pośród uczniów jest żywą pamięcią o Panu Jezusie i zadatkiem daru Jego Ducha” – mówił w 2010 r. papież Benedykt XVI w katechezie wyjaśniającej liturgiczny kontekst dedykowania Maryi tego miesiąca.

Po raz pierwszy oficjalnie nabożeństwo majowe odprawiano w Polsce w kościele Świętego Krzyża w Warszawie  w 1852 r. Po 30 latach trafiło ono już do wszystkich parafii i stało się bardzo popularne.

Natomiast 3 maja Kościół katolicki w Polsce obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Nawiązuje ona do ważnych wydarzeń z historii Polski: obrony Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r., ślubów króla Jana Kazimierza – powierzenia królestwa opiece Matki Bożej, a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Uroczystość została ustanowiona na prośbę biskupów polskich po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej. Oficjalnie święto obchodzone jest od 1923 r. W 1920 r. zatwierdził je dla Kościoła w Polsce papież Benedykt XV. Po reformie liturgicznej w 1969 r. święto zostało podniesione do rangi uroczystości.

Święto wyraża wiarę narodu w szczególną opiekę Bożą, jakiej Polacy doświadczali i doświadczają za pośrednictwem Maryi, jak w wierszu „Majowa Jutrzenka” autorstwa poetki, naszej parafianki z Sosnowic, pani Marii Bednarz.

źródło: materiały własne, BP Archidiecezji Krakowskiej, KAI

„Ukochany ojciec, ojciec czułości, w posłuszeństwie i w gościnności; ojciec twórczej odwagi, robotnik, zawsze w cieniu” – tymi słowami Papież Franciszek opisuje w czuły i poruszający sposób św. Józefa. Czyni to w Liście apostolskim „Patris corde – Z ojcowskim sercem”, opublikowanym  z okazji ogłoszenia od 8 grudnia 2020 Roku Świętego Józefa.

W dniu 1 maja Kościół obchodzi wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika, Opiekuna Pana Jezusa i Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, który troszczył się o Jezusa i Matkę Najświętszą, pracując jako cieśla w Nazarecie. 
Wspomnienie św. Józefa obchodzimy dwukrotnie w ciągu roku: 19 marca – jako Oblubieńca Matki Bożej i 1 maja – jako wzór i patrona ludzi pracujących. 1 maja 1955 roku zwracając się do Katolickiego Stowarzyszenia Robotników Włoskich papież Pius XII proklamował ten dzień świętem Józefa Rzemieślnika, nadając w ten sposób religijne znaczenie świeckiemu, obchodzonemu na całym świecie od 1892 r., świętu pracy.

Święty Józef jest patronem cieśli, stolarzy, rzemieślników, kołodziei, inżynierów, grabarzy, wychowawców, podróżujących, wypędzonych, bezdomnych, umierających i dobrej śmierci.

Warto zwracać się z ufnością do św. Józefa w potrzebach i troskach, prosząc go o wsparcie oraz zawierzyć mu wykonywaną pracę.

Poniżej publikujemy mało znaną modlitwę do św. Józefa Rzemieślnika, której autorem jest święty papież Jan XXIII. 

Modlitwa do świętego Józefa robotnika

Święty Józefie, Opiekunie Dzieciątka Jezus, przeczysty Oblubieńcze Maryi, który wypełniając wiernie swoje obowiązki, pracą rąk zarabiałeś na utrzymanie Świętej Rodziny Nazaretańskiej, weź nas w swoją opiekę, kiedy z ufnością się do Ciebie zwracamy. Ty znasz nasze potrzeby, troski, nadzieje. Ty również przeżywałeś chwile próby, doświadczenia i niepokoju. Do Ciebie się uciekamy ufni, że w Tobie znajdziemy opiekuna.

Wśród rozlicznych zajęć codziennego życia Twoja dusza znajdowała pokój i ukojenie w głębokim zjednoczeniu z Jezusem i Jego Matką, Twojej pieczy powierzonym. Dopomóż i nam zrozumieć, że w naszych potrzebach nie jesteśmy opuszczeni, byśmy w naszej pracy też spotykali Jezusa i przy Nim trwali, podobnie jak Ty to czyniłeś.

Uproś nam tę łaskę, by w naszych rodzinach, w zakładach i miejscach pracy, wszędzie, gdzie chrześcijanin pracuje, wszystko było nacechowane miłością, cierpliwością i sprawiedliwością. Niech każdy usiłuje czynić wszystko dobrze, by kiedyś otrzymał bogactwo darów nieba.

Amen.

W czwartą Niedzielę Wielkanocną, zwaną Niedzielą Dobrego Pasterza, obchodziliśmy 58. Światowy Dzień Modlitw o Powołania, który rozpoczął Tydzień Modlitw o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne.

Światowy Dzień Modlitw o Powołania to inicjatywa papieża Pawła VI, który w odpowiedzi na spadek powołań do stanu kapłańskiego i życia zakonnego postanowił, by jedna z niedziel okresu wielkanocnego była przeznaczona właśnie na modlitwę o powołania. Po raz pierwszy Dzień Modlitw o Powołania był obchodzony 12 kwietnia 1964 r.

„Każde prawdziwe powołanie rodzi się z daru z siebie, który jest dojrzewaniem zwyczajnej ofiarności. Także w kapłaństwie i w życiu konsekrowanym wymagana jest tego rodzaju dojrzałość. Tam, gdzie powołanie, czy to małżeńskie, do celibatu czy też dziewicze, nie osiąga dojrzałości daru z siebie, zatrzymując się jedynie na logice ofiary, to zamiast stawać się znakiem piękna i radości miłości, może wyrażać nieszczęście, smutek i frustrację” – napisał Ojciec Święty Franciszek w tegorocznym orędziu na Światowy Dzień Modlitw o Powołania pt. „Święty Józef: Marzenie Powołania”.

Do słów Papieża nawiązał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. „Przy kruszących się szeregach duchowieństwa trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że jeśli katolickie rodziny się nie obudzą, jeśli nie przyjmą tego modelu życia ofiarnego, to trudno będzie oczekiwać w przyszłości nowych powołań kapłańskich. Trudno będzie oczekiwać ludzi, którzy są gotowi siebie ofiarować za życie świata” – powiedział.

Z kolei bp Marek Solarczyk, Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Powołań, zachęcił „do wspólnoty modlitwy, do nieustającej troski, aby wspierać i towarzyszyć młodym ludziom w podejmowaniu ich życiowych decyzji i przyjęciu powołania od Pana Boga”.

źródło: BP KEP

 

Orędzie Papieża na 58. Światowy Dzień Modlitw o Powołania

Święty Józef: Marzenie Powołania

Drodzy Bracia i Siostry!

8 grudnia ubiegłego roku, z okazji 150. rocznicy ogłoszenia św. Józefa patronem Kościoła powszechnego, rozpoczął się specjalny Rok jemu poświęcony (por. Dekret Penitencjarii Apostolskiej z 8 grudnia 2020 r.). Ze swej strony napisałem List apostolski Patris corde, aby „wzbudzić większą miłość dla tego wielkiego Świętego”. Jest on bowiem postacią niezwykłą, a jednocześnie „tak bliską ludzkiej kondycji każdego z nas”. Święty Józef nie zadziwiał, nie był obdarzony szczególnymi charyzmatami, nie wydawał się wyjątkowy w oczach tych, którzy go spotykali. Nie był sławny i nie zwracał na siebie uwagi: Ewangelie nie odnotowują ani jednego jego słowa. A jednak, poprzez swoje zwyczajne życie, uczynił coś niezwykłego w oczach Boga.

Bóg patrzy na serce (por. 1 Sm 16, 7) i w św. Józefie rozpoznał serce ojca, zdolne do dawania i odradzania życia w codzienności. Do tego zmierzają powołania: do rodzenia i odradzania życia każdego dnia. Pan pragnie kształtować serca ojców, serca matek: serca otwarte, zdolne do wielkiego zaangażowania, hojne w dawaniu siebie, współczujące w pocieszaniu smutków i mocne, aby umacniać nadzieje. Tego właśnie potrzebuje kapłaństwo i życie konsekrowane, zwłaszcza dzisiaj, w czasach naznaczonych słabością i cierpieniem, także z powodu pandemii, która rodzi niepewność i lęk, co do przyszłości i samego sensu życia. Święty Józef wychodzi nam na spotkanie ze swoją łagodnością, jako święty z sąsiedztwa; jednocześnie jego mocne świadectwo może wyznaczyć nam kierunek na naszej drodze.

Św. Józef sugeruje nam trzy słowa klucze dotyczące powołania każdego z nas. Pierwszym z nich jest sen-marzenie. Wszyscy w życiu marzą o spełnieniu. I słuszne jest karmienie wielkich oczekiwań, wzniosłych perspektyw, których nie są w stanie zaspokoić ulotne cele, takie jak sukces, pieniądze czy rozrywka. Istotnie, gdybyśmy poprosili ludzi o wyrażenie w jednym słowie marzenia o życiu, nietrudno byłoby wyobrazić sobie odpowiedź: „miłość”. A to właśnie miłość nadaje sens życiu, ponieważ objawia jego tajemnicę. Życie bowiem posiadamy naprawdę jedynie tylko wówczas, gdy je w pełni dajemy. Św. Józef ma nam wiele do powiedzenia w tym względzie, ponieważ poprzez sny, które wzbudził w nim Bóg, uczynił swoje życie darem.

Ewangelie opowiadają o czterech snach (por. Mt 1, 20; 2,13.19.22). Były to boskie wezwania, ale nie było łatwo je przyjąć. Po każdym śnie Józef musiał zmieniać swoje plany i podjąć wyzwanie, poświęcając swoje własne plany, aby dostosować się do tajemniczych planów Boga. Ufał do końca. Możemy jednak zadać sobie pytanie: „Czym był sen nocny, by pokładać w nim tak wielką ufność?”. Choć w starożytności poświęcano snom wiele uwagi, to jednak był on mało istotny, w porównaniu z konkretną rzeczywistością życia. Jednak św. Józef bez wahania pozwolił się prowadzić snom. Dlaczego? Ponieważ jego serce było nakierowane na Boga, było już na Niego nastawione. Jego czujne „ucho wewnętrzne” potrzebowało tylko małego skinienia, aby rozpoznać Jego głos. Dotyczy to także naszych powołań: Bóg nie lubi objawiać się w sposób spektakularny, forsując naszą wolność. Łagodnie przekazuje nam swoje plany, nie oślepia nas świetlistymi wizjami, ale delikatnie zwraca się do naszego najgłębszego wnętrza, stając się dla nas najbliższym i przemawiając do nas poprzez nasze myśli i uczucia. I tak, jak to uczynił ze świętym Józefem, tak i nam proponuje cele wzniosłe i zaskakujące.

Istotnie, sny doprowadziły Józefa do wydarzeń, których nigdy by sobie nie wyobraził. Pierwszy zachwiał jego zaślubinami, ale uczynił go ojcem Mesjasza; drugi zmusił go do ucieczki do Egiptu, ale ocalił życie jego rodziny. Po trzecim, który zapowiadał powrót do ojczyzny, czwarty zmusił go do ponownej zmiany planów, kierując z powrotem do Nazaretu, właśnie do miejsca, w którym Jezus miał rozpocząć głoszenie królestwa Bożego. We wszystkich tych wstrząsach zwyciężała odwaga podążania za wolą Bożą. Tak właśnie dzieje się w powołaniu: Boże wezwanie zawsze popycha do wyjścia, do dawania siebie, do przekraczania siebie. Nie ma wiary bez ryzyka. Tylko ufne poddanie się łasce, odłożenie na bok własnych planów i wygód, pozwala prawdziwie powiedzieć Bogu „tak”. A każde „tak” przynosi owoce, ponieważ wpisuje się w większy plan, który widzimy zaledwie w zarysie, ale który Boski Artysta zna i realizuje, aby uczynić z każdego życia arcydzieło. W tym sensie św. Józef stanowi wzorcową ikonę akceptacji Bożych planów. Jego akceptacja jest jednak aktywna: nigdy nie rezygnuje, ani się nie poddaje, „nie jest człowiekiem biernie zrezygnowanym. Jego uczestnictwo jest mężne i znaczące” (List apost. Patris corde, 4). Oby pomagał wszystkim, a zwłaszcza ludziom młodym w rozeznawaniu, realizowaniu Bożych marzeń wobec nich; oby inspirował do odważnego przedsięwzięcia, by powiedzieć „tak” Panu, który zawsze zaskakuje i nigdy nie zawodzi!

Drugim słowem charakteryzującym drogę św. Józefa i jego powołania jest służba. Ewangelie ukazują, że on we wszystkim żył dla innych, a nigdy dla siebie. Święty lud Boży nazywa go przeczystym oblubieńcem, ujawniając w ten sposób jego zdolność do miłowania, bez zatrzymywania czegokolwiek dla siebie. Uwalniając miłość od wszelkiego zawłaszczenia, otworzył się w istocie na jeszcze bardziej owocną służbę: jego pełna miłości troska objęła całe pokolenia, jego troskliwa opieka uczyniła go patronem Kościoła. Jest on również patronem dobrej śmierci, będąc tym, który potrafił wcielić w życie sens życia jako ofiary. Jego służba i jego poświęcenie były jednak możliwe tylko dlatego, że wspierała je większa miłość: „Każde prawdziwe powołanie rodzi się z daru z siebie, który jest dojrzewaniem zwyczajnej ofiarności. Także w kapłaństwie i w życiu konsekrowanym wymagana jest tego rodzaju dojrzałość. Tam, gdzie powołanie, czy to małżeńskie, do celibatu czy też dziewicze, nie osiąga dojrzałości daru z siebie, zatrzymując się jedynie na logice ofiary, to zamiast stawać się znakiem piękna i radości miłości, może wyrażać nieszczęście, smutek i frustrację” (tamże, 7).

Służba, będąca konkretnym wyrazem daru z siebie, była dla św. Józefa nie tylko wzniosłym ideałem, ale stała się regułą codziennego życia. Pracował ciężko, aby znaleźć i zaadaptować miejsce, w którym mógłby urodzić się Jezus; uczynił wszystko, co w jego mocy, aby obronić Go przed gniewem Heroda, organizując w porę podróż do Egiptu; szybko powrócił do Jerozolimy w poszukiwaniu zaginionego Jezusa; utrzymywał swoją rodzinę, pracując, także w obcej ziemi. To znaczy, dostosowywał się do różnych okoliczności, z postawą kogoś, kto nie traci ducha, gdy życie nie układa się po jego myśli: z dyspozycyjnością kogoś, kto żyje po to, aby służyć. W tym duchu Józef podejmował liczne i często nieoczekiwane podróże swojego życia: z Nazaretu do Betlejem na spis ludności, potem do Egiptu i znowu do Nazaretu, a co roku do Jerozolimy, zawsze gotowy na nowe okoliczności, nie narzekając na to, co się wydarzyło, skłonny pomóc, aby załagodzić sytuację. Można powiedzieć, że był on ręką Ojca Niebieskiego wyciągniętą ku swemu Synowi na ziemi. Powinien on być zatem wzorem dla wszystkich powołań, które są wezwane do tego, by być pracowitymi rękoma Ojca dla jego synów i córek.

Chętnie myślę o świętym Józefie, opiekunie Jezusa i Kościoła, jako o opiekunie powołań. Z jego gotowości do służby wypływa bowiem jego troska wyrażająca się w opiece. „Wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę” (Mt 2, 14) – mówi Ewangelia, wskazując na jego gotowość i poświęcenie dla rodziny. Nie marnował czasu na zamartwianie się tym, co było nie po jego myśli, żeby nie tracili na tym ci, którzy byli pod jego opieką. Ta wrażliwa i troskliwa opieka jest znakiem właściwie realizowanego powołania. Jest świadectwem życia dotkniętego Bożą miłością. Jakże piękny wzór życia chrześcijańskiego dajemy, kiedy nie dążymy uparcie do realizacji swoich ambicji i nie pozwalamy, by paraliżowały nas nasze tęsknoty, ale troszczymy się o to, co Pan, powierza nam za pośrednictwem Kościoła! Wtedy Bóg wylewa na nas swojego Ducha, swą kreatywność, i czyni cuda, tak, jak w przypadku Józefa.

Obok Bożego powołania – które spełnia nasze największe marzenia – i naszej odpowiedzi – która przybiera formę ochoczej służby i troskliwej opieki – jest jeszcze trzeci aspekt, który przewija się przez życie św. Józefa i powołanie chrześcijańskie, naznaczając jego codzienność: wierność. Józef jest „człowiekiem sprawiedliwym” (Mt 1,19), który w pracowitym milczeniu każdego dnia wytrwale trzyma się Boga i Jego planów. W szczególnie trudnym momencie zaczyna „rozważać wszystko” (por. w. 20). Medytuje, rozważa: nie daje się opanować pośpiechem, nie ulega pokusie podejmowania pochopnych decyzji, nie podąża za instynktem, nie żyje chwilą. Wszystko cierpliwie pielęgnuje. Wie, że życie można zbudować tylko dzięki stałej gotowości do wielkich decyzji. Odpowiada to cichemu i stałemu wysiłkowi, z jakim wykonywał skromny zawód cieśli (por. Mt 13, 55), i dlatego nie inspirował ówczesnych kronik, lecz codzienność każdego ojca, każdego robotnika, każdego chrześcijanina na przestrzeni wieków. Powołanie bowiem, podobnie jak życie, dojrzewa jedynie poprzez wierność każdego dnia.

Jak pielęgnuje się tę wierność? W świetle wierności Boga. Pierwsze słowa, które św. Józef usłyszał we śnie, były zachętą, żeby się nie lękać, ponieważ Bóg jest wierny swoim obietnicom: „Józefie, synu Dawida, nie bój się” (Mt 1, 20). Nie bój się: są to słowa, które Pan kieruje także do ciebie, droga siostro, i do ciebie, drogi bracie, gdy pomimo niepewności i wahań czujesz, że nie możesz już dłużej odkładać pragnienia oddania Jemu swojego życia. Są to słowa, które powtarza ci, gdy tam, gdzie jesteś, być może pośród trudnych doświadczeń i niezrozumienia, walczysz, aby iść za Jego wolą każdego dnia. Są to słowa, które odkrywasz na nowo, gdy na drodze powołania powracasz do swojej pierwszej miłości. Są to słowa, które jak refren towarzyszą tym, którzy mówią Bogu „tak” swoim życiem, tak jak św. Józef: w wierności każdego dnia.

Ta wierność jest tajemnicą radości. W domu w Nazarecie, jak mówi hymn liturgiczny, panowała „nieskazitelna radość”. Była to codzienna i przejrzysta radość prostoty, radość odczuwana przez tych, którzy cenią to, co się liczy: wierną bliskość wobec Boga i bliźniego. Jakże byłoby pięknie, gdyby ta sama prosta i promienna atmosfera, skromna i pełna nadziei, przenikała nasze seminaria, nasze instytuty zakonne, nasze domy parafialne! Takiej radości życzę wam, bracia i siostry, którzy wielkodusznie uczyniliście Boga marzeniem waszego życia, aby Jemu służyć w braciach i siostrach powierzonych waszej trosce, poprzez wierność, która już sama w sobie jest świadectwem, w epoce naznaczonej przemijającymi wyborami i emocjami, które gasną, nie pozostawiając radości. Niech św. Józef, opiekun powołań, towarzyszy wam z ojcowskim sercem!

Rzym, u św. Jana na Lateranie, dnia 19 marca 2021 r., w uroczystość św. Józefa.

FRANCISZEK

 

 

Z okazji imienin naszym duszpasterzom – księdzu proboszczowi Markowi i księdzu wikariuszowi Markowi w imieniu parafian składamy życzenia Błogosławieństwa  Bożego i obfitości łask oraz opieki Matki Bożej i  świętego patrona.

Dziękując za Waszą obecność w parafii, prosimy Boga o zdrowie dla Was, radość z posługi duszpasterskiej i siłę do realizacji wszystkich zamierzeń i planów. Życzymy, abyście w swoim otoczeniu i pracy zawsze spotykali dobrych, życzliwych i pomocnych ludzi.

Szczęść Boże!

 

Animatorzy i uczestnicy Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej zapraszają na rekolekcje wakacyjne.

W zeszłym roku 8-dniowe rekolekcje hybrydowe lub wyłącznie online, w tym wyczekiwane 15-dniowe. Ponad 700 oazowiczów zapisało się już na tegoroczne rekolekcje, które odbędą się w dwóch turnusach – 2.07-18.07 oraz 20.07-5.08. Przewidziane są także turnusy 7-dniowe – Oaza na Start – dla „pierwszaków” oazowych ze szkół podstawowych, którzy chcą rozpocząć przygodę w Ruchu Światło-Życie. Ponadto 3 stopień Oazy Nowego Życia odbędzie się również w Rzymie.

Choć na ten moment są to dopiero plany, oazowicze nieustannie się formują i podejmują modlitwę za rekolekcje. Zachęcają również do zapisów, ponieważ niejednokrotnie doświadczyli, iż oazy wakacyjne to bardzo owocny czas.

„(…) Bo to na rekolekcjach odkryłem, że w chrześcijaństwie tak naprawdę chodzi o relację z Chrystusem. I cieszę się, że jeździłem tak długo, aż to do mnie dotarło. „Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna, a tak nowa”… Ale umiłowałem – i zacząłem jeździć po Jego miłość. Dostałem ją wtedy i dostaję nadal. Aż w nadmiarze. Na rekolekcjach otrzymałem znacznie więcej niż jestem w stanie zrozumieć. I nieustannie mnie to zachwyca.” – podzielił się animator Alfred.

„(…) Dają mi możliwość odcięcia się od codzienności i skupienia się tylko na Nim, pogłębienia swojej wiary. To również możliwość doświadczenia piękna wspólnoty i głębi w relacjach z innymi ludźmi.” – napisała animatorka Ala.

„(…) Uważam, że rekolekcje potrafią wydobyć z nas to, co najcenniejsze, najpiękniejsze. Ten szczególny czas pokazuje, że jesteśmy zdolni do tworzenia wspólnoty, do wzajemnego wspierania się, do dzielenia się doświadczeniem wiary, wzajemnego prowadzenia się do Pana. Ten czas, te doświadczenia są nam potrzebne! Decyzja, by uczestniczyć w rekolekcjach może stać się – jak wiele razy stawała się dla mnie – zaproszeniem, by Pan poukładał moje życie, zmienił mnie, na nowo przekonał o swojej miłości.” – wyjaśnił ks. Mateusz.

Świadectwa animatorów, uczestników oraz moderatorów oraz inne ciekawostki dotyczące rekolekcji publikowane są na fanpage’u krakowskiego Ruchu. Grafiki oraz informacje związane z zapisami znajdują się na stronie w zakładce Rekolekcje.

Rekolekcje-2021-Ministrantów-i-Scholistek

źródło: BP Archidiecezji Krakowskiej, Ruch Światło – Życie Archidiecezji Krakowskiej

Zachęcam wszystkich do czytania Słowa Bożego ponieważ bez Słowa Bożego nie ma Kościoła – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki z okazji Niedzieli Biblijnej, obchodzonej 18 kwietnia, która rozpoczęła XIII Tydzień Biblijny przeżywany pod hasłem: „Zgromadzeni na świętej Wieczerzy”.

Motywem przewodnim Tygodnia Biblijnego są słowa: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (J 6,35). Nawiązują one do tematu całego roku duszpasterskiego Kościoła w Polsce, w którym rozważa się tajemnicę Eucharystii jako Wieczerzy Pańskiej.

Niedziela Biblijna jest również od 2017 r. Narodowym Dniem Czytania Pisma Świętego, na który w tym roku została wybrana Ewangelia według św. Marka.

Przewodniczący Episkopatu zwrócił uwagę, że w życiu codziennym, poza liturgią, zauważa się niekiedy pewną obojętność względem Pisma świętego i jego natchnienia pośród wiernych i duszpasterzy. „Za mało czyta się Pismo święte, za mało poważa wypowiedź Pisma świętego” – zauważył.

Abp Gądecki przypomniał też regułę św. Hieronima: „Nie znać Pisma św. to nie znać Chrystusa”. „Pismo święte jest pierwszą i najważniejszą Księgą wiary Kościoła. Jest kręgosłupem całej jego refleksji teologicznej. Każda epoka w inny sposób podchodziła do tej Księgi odczytując ją ciągle na nowo, na różne sposoby w swojej konkretnej sytuacji” – zaznaczył.

Przewodniczący Episkopatu zauważył, że Sobór Watykański II podkreślił konieczność wspólnego wsłuchiwania się w Słowo natchnione. „To Słowo tworzy wspólnotę między słuchaczami a Bogiem, a w następstwie także między samymi słuchającymi” – zauważył. Dodał również, że Niedziele Biblijne praktykowane były w latach posoborowych, a potem zostały zapomniane. „Dzisiaj powinniśmy do nich wrócić, ponieważ skłania do tego nowa sytuacja Kościoła i wołanie nowego Tysiąclecia” – powiedział.

XIII Tydzień Biblijny

Tygodnie Biblijne mają na celu odsłaniać centralną rolę ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa w dziejach człowieka i świata – powiedział ks. prof. Henryk Witczyk, przewodniczący „Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II”, z okazji V Narodowego Czytania Pisma Świętego i rozpoczynającego się XIII Tygodnia Biblijnego.

źródło: BP KEP

Porządek nabożeństw

Msze św. w kościele parafialnym:

Niedziela i Święta:
6:30,
7:30,
8:15 (kościółek Sosnowice)
9:00,
10.00,
11:15,
17:00

Dni powszednie:
7:00,
17:00 (listopad - marzec w czwartki i pierwsze piątki),
18:00 (kwiecień - październik w czwartki i pierwsze piątki),
18:00 (maj, czerwiec, październik),

W soboty zawsze o 17:00 msza św. niedzielna

Spowiedź święta:

Przed i w czasie mszy świętych oraz w zapowiadanych w ogłoszeniach terminach

Kancelaria

Kancelaria czynna:

poniedziałek, piątek, sobota:
8:00 – 9:00

wtorek:
16:00 - 17:30

czwartek:
16:00 - 17:40 (w czasie letnim)
16.00 - 16.40 (w czasie zimowym)

Kancelaria nieczynna w każdą niedzielę, środę oraz we wszystkie święta kościelne i państwowe.

Kontakt

Parafia Rzymskokatolicka pw. Przemienienia Pańskiego

ul. Pobiedr 1
34-113 Paszkówka

Proboszcz parafii: ks. Marek Holota
Telefon: 33 879-30-67

Numer konta bankowego:
51 8112 0008 0002 7502 2000 0010

Kontakt z administratorem strony internetowej: [email protected]